Za zamkniętymi drzwiami – przemoc wobec osób z niepełnosprawnościami

Za zamkniętymi drzwiami – przemoc wobec osób z niepełnosprawnościami

Beata Dązbłaż

Nie wiadomo, jaka naprawdę jest skala przemocy wobec osób z niepełnosprawnościami w Polsce – nie ma całościowych badań i statystyk. Wiadomo za to, że jest to grupa bardziej narażona na przemoc różnego rodzaju. Jak również, że osoby z niepełnosprawnościami często doświadczają chronicznej przemocy. Nie tylko od jednej osoby i nie tylko jednego jej rodzaju. Kuleje też instytucjonalny system wsparcia i ochrony przed przemocą, który nie uwzględnia przesłanki niepełnosprawności. 

Przemoc zawsze godzi w osobistą wolność i integralność człowieka, polega na zmuszaniu do zachowań, których nie chcemy, poniża i narusza ludzką godność. Zawsze wynika z wykorzystania przewagi silniejszego nad słabszym, który nie może sam się obronić. Osoby z niepełnosprawnościami bardzo często muszą być zależne od innych w zaspokajaniu najbardziej podstawowych potrzeb codziennego życia – od intymnych, fizjologicznych, higienicznych, po potrzeby psychiczne. Zależność jest kluczem, który bardzo często otwiera drzwi do stosowania przemocy. Inne czynniki to nierzadko ubóstwo, społeczna izolacja, brak wsparcia systemowego, dyskryminacja, brak niezależności finansowej, wykluczenie z rynku pracy.

Zależność naraża na przemoc

– W związku z tym, że osoby z niepełnosprawnościami niejednokrotnie są zależne w codziennym funkcjonowaniu od wsparcia innych osób, częściej są narażone na przemoc – mówi dr Magdalena Kocejko, adiunktka w Katedrze Polityki Społecznej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. 

Dominujący w Polsce system wsparcia oparty na opiece instytucjonalnej przyzwala na segregację i uprzedmiatawiające traktowanie osób z niepełnosprawnościami. Z drugiej strony ogromny ciężar wsparcia przez całą dobę, bez przerwy, spoczywa na opiekunach nieformalnych – rodzinie, bliskich, partnerach. A to także sprzyja rodzeniu się przemocy. 

Co mówią badania?

Na to wskazują dane z raportu Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z 2022 r. „Ogólnopolska diagnoza zjawiska przemocy wobec osób starszych i osób niepełnosprawnych”. Osobami stosującymi przemoc domową wobec osób starszych i z niepełnosprawnościami byli najczęściej mężczyźni z najbliższego środowiska domowego: mężowie, partnerzy, ojcowie, rzadziej dorośli synowie. W przypadku przemocy fizycznej wobec osób z niepełnosprawnościami stosowali ją najczęściej: ojciec (32,7%); matka (26,3%); mąż/żona (26,3%). Podobnie w przypadku przemocy psychicznej. Przemoc ekonomiczną i zaniedbanie także stosowali najczęściej ci sami najbliżsi członkowie rodziny. Obraz się nieco zmienia w przypadku przemocy seksualnej wobec osób z niepełnosprawnościami. Najczęściej stosował ją obcy mężczyzna (31%), dopiero potem mąż/żona (21,3%). Jest jeszcze przemoc instytucjonalna, ale o niej nie ma danych. To nie tylko ta w instytucjonalnych formach opieki, ale też ta podczas załatwiania spraw urzędowych czy zdrowotnych. Jak słowa, które usłyszała kobieta na wózku u lekarza, gdzie nie było dostosowanej do jej potrzeb wagi, aby zważyła się u weterynarza na wadze dla zwierząt. 

Z raportu wynika też, że najczęściej wobec osób z niepełnosprawnościami stosowana była przemoc psychiczna. Doświadczyło jej 78,1% respondentów. 57,8% badanych doświadczało przemocy fizycznej. 

Badania międzynarodowe, m.in. Światowej Organizacji Zdrowia z 2011 r., klasyfikują niepełnosprawność jako czynnik ryzyka narażający na przemoc i poniżające traktowanie. W tej grupie największe ryzyko dotyczy kobiet. Inne badania międzynarodowe wskazują, że osoby z niepełnosprawnościami są od 2 do 5 razy częściej ofiarami przemocy niż osoby pełnosprawne. W Polsce nie ma szczegółowych danych dotyczących przemocy wobec dzieci z niepełnosprawnościami. Jednak z opublikowanego przez The Lancet artykułu z 2022 r. opartego na danych z różnych krajów wynika, że dzieci od urodzenia do 18 r. ż. doświadczają wielu form przemocy. Ogólna częstość występowania przemocy wobec dzieci z niepełnosprawnościami wyniosła 31,7%. Szczególnie narażone na przemoc były dzieci z ubogich środowisk. 

Dr Magdalena Kocejko podkreśla, że niektóre formy przemocy, np. wynikające z zależności od wsparcia bliskich, nie mają wieku i płci. Jeden z internautów opisuje historię studenta, z którą się ostatnio zetknął: Chodzi przy trójnogach, ma studia i samochód. Mimo samochodu wożą go na studia, bo ma problemy z parkowaniem i się uczy. (…) jest ofiarą przemocy, jego rodzice nie pozwalają mu wychodzić samodzielnie z domu i wiecznie kontrolują; mówią jeszcze, że nikt go nigdzie nie zatrudni. Rodzice nawet nie dają mu się spokojnie umyć czy ubrać. (…) ma 24 lata, przez rodziców nie wie, jak obchodzić się z ludźmi i jak ich poznawać, w tej chwili kończy studia.

Kobiety z niepełnosprawnością bardziej narażone na przemoc

W rezolucji Parlamentu Europejskiego w 2018 r. wskazano, że 80 proc. kobiet z niepełnosprawnościami doświadczyło przemocy na jakimś etapie życia. Prawie taki sam procent stanowią kobiety z niepełnosprawnością intelektualną. Jak przytaczają dr Kocejko i dr hab. Agnieszka Wołowicz z Uniwersytetu Warszawskiego, według danych National Center for Injury Prevention and Control (USA 2003), pokazujących sytuację kobiet z niepełnosprawnością intelektualną, przemocy doświadczyło 79% z nich. 

Szczególną kategorią jest przemoc seksualna. Ten sam raport wskazuje, że od 25% do 67% dorosłych osób z niepełnosprawnością intelektualną doświadczyło przemocy seksualnej.

 – Jak wskazują zachodni badacze prawdopodobnie jedynie 3% przypadków przemocy seksualnej wobec osób z niepełnosprawnością intelektualną jest ujawnianych (Valenti-Hein, Schwartz 2002), stanowi to dodatkową trudność w identyfikowaniu zjawiska i możliwościach reagowania na nie w sposób odpowiedni i odpowiedzialny – zauważa dr Marta Jurczyk z Zakładu Pedagogiki Specjalnej Uniwersytetu Gdańskiego w swoim artykule „Przemoc seksualna wobec osób z niepełnosprawnością intelektualną – wymiary i oblicza” (Niepełnosprawność. Dyskursy pedagogiki specjalnej, nr 34/2019). 

 – Ilekroć robiłam różne badania dotyczące kobiet z niepełnosprawnościami, zawsze wychodzi wątek przemocy – odwołuje się do swojego doświadczenia badawczego dr Kocejko. Obecnie pracuje nad nowymi danymi wspólnie z dr hab. Agnieszką Wołowicz, kierowniczką projektu badawczego „Przemoc domowa wobec kobiet z niepełnosprawnościami”, finansowanego z Narodowego Centrum Nauki.

Już teraz z badania wynika, że przemoc wobec kobiet często wiąże się z odmową udzielenia wsparcia, jego warunkowania i zaniedbań. Na przykład matka mówi do córki z niepełnosprawnością, że ostatni raz do toalety wyprowadzi ją o godz. 18.00, potem już nie powinna nic pić. To może być też zabieranie sprzętów, które ułatwiają codzienne funkcjonowanie np. białej laski. Zresztą to właśnie kobiety niewidome mają bardzo częste doświadczenia z przemocą seksualną, podobnie jak kobiety z niepełnosprawnością intelektualną. 

Niedostatki przepisów prawnych

Z tym są ogromne problemy. Artykuł 16 Konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami, którą Polska ratyfikowała w 2012 r., nakłada obowiązek na państwa podjęcia działań ustawodawczych, edukacyjnych, społecznych, administracyjnych z uwzględnieniem zapewnienia osobom z niepełnosprawnościami ochrony przed każdą formą wykorzystywania, przemocy i nadużyć, w tym związanych z płcią. Tymczasem Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami w 2018 r. wskazał, że dziewczynki oraz kobiety z niepełnosprawnościami w Polsce są niewystarczająco chronione przed przemocą ze względu na luki w przepisach dotyczących przemocy i niepełnosprawności, i nie mają dostępu do skutecznego systemu zwalczania przemocy.  

– Kobiety z niepełnosprawnością nie mają możliwości, by korzystać z systemu prawnego. Niebieska Karta nie ma rubryki, aby wpisać rodzaj i stopień niepełnosprawności – zauważa Renata Orłowska. Jak dodaje Agnieszka Wołowicz, przepisy polskiego prawa nie przewidują również żadnych szczególnych regulacji chroniących kobiety z niepełnosprawnościami przed przemocą w obszarze realizacji ich praw reprodukcyjnych, podobnie w ustawie „Za życiem”. 

Eksperci zwracają uwagę, że wciąż zbyt częste są niekompetencja pracowników organów ścigania i sprawiedliwości w obszarze niepełnosprawności, pomijanie lub zniekształcanie punktów procedur postępowania wynikające z przekonania, że nie powinny lub nie muszą stosować się do osób z niepełnosprawnościami. Brak jest środków instytucjonalnych do wykrywania i ścigania przypadków przemocy względem osób z niepełnosprawnościami. Krzywdzenie ze strony najbliższych, ale też w zamkniętych placówkach opiekuńczych, często jest niewidoczne, pozostaje za zamkniętymi drzwiami. Procedury prawne zgłaszania i zawiadamiania o aktach przemocy są zbyt skomplikowane i często niezrozumiałe dla osoby z niepełnosprawnością, szczególnie intelektualną.

Już wiele lat temu Monika Zima-Parjaszewska, prezeska Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną na konferencji w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich zwracała uwagę, że spotyka się pogląd, że osoba z niepełnosprawnością intelektualną może nie być zdolna do odczuwania lęku, bólu, doznania przemocy i poniżenia. 

Gdzie szukać pomocy

Niezwykle ważne są inicjatywy edukacyjne skierowane do samych osób z niepełnosprawnościami, dostosowane do ich potrzeb, które pomogą im rozpoznawać sytuacje zagrożenia. Jedną z nich są publikacje Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w tekście łatwym do czytania i zrozumienia (ETR) jak np. „Standardy ochrony małoletnich. Czyli co trzeba robić, żeby dzieci były bezpieczne”, „Moje prawo do obrony przed przemocą” czy inne poświęcone relacjom, wiedzy o ciele, dostępne bezpłatnie na stronie Stowarzyszenia (www.psoni.org.pl). Równie ważna jest publikacja Fundacji Autonomia „NIE znaczy NIE! Jak kobiety z niepełnosprawnościami mogą obronić się przed przemocą”. Dostępna jest także w wersji ETR na stronie Fundacji (www.autonomia.org.pl).