Tacy sami czy zupełnie inni?

Tacy sami czy zupełnie inni?

Katarzyna Kwiatkowska

Tytuł niniejszego artykułu jest nieco przewrotny. Prawda jest bowiem taka, że choć rodzice zwykle bardzo lubią słuchać o tym, że ich dzieci są do nich podobne, to nie mogą być one zupełnie takie same, jak również, z uwagi na spędzone wspólnie lata, całkowicie inne. Dotyczy to zarówno dzieci biologicznych, jak i adopcyjnych. W przypadku dzieci adoptowanych temat podobieństw i różnic nabiera jednak szczególnego znaczenia.

Okres dorastania adopcyjnego dziecka obfituje zwykle w wiele wyzwań, przeżyć i przemian, o których wciąż mówi się zbyt mało. Ważne, by rodziny adopcyjne zgłębiały wiedzę na temat tego, jaki wpływ doświadczenie adopcji wywiera na wyzwania rozwojowe stojące przed ich dorastającymi dziećmi.

Blisko-daleko

Procesy i przemiany zachodzące w okresie dojrzewania mają przygotować młodego człowieka do dorosłego życia. Jako że dorosłość kojarzy nam się z czasem, w którym potrafimy funkcjonować samodzielnie i niezależnie, nie powinno dziwić, że nastolatki czują chęć pewnego rodzaju oddzielenia się od rodziców. Młodzi ludzie pragną stać się niezależni, a nawet inni niż ich rodzice, a jednocześnie podobni do rówieśników. 

Etap ten ma prowadzić do wykształcenia się dojrzałej autonomiczności człowieka, która sprawia, że potrafi on funkcjonować w bliskich relacjach z innymi, ale też zachować swoją odrębność i granice. To naturalny „taniec”, w którym równie ważne znaczenie co intymność i wspólnota mają dystans i własna przestrzeń. 

Osoba ukształtowana w taki sposób potrafi nie ulegać presji i zachować niezależność. Wszyscy znamy przykłady młodszych i starszych dorosłych, którzy nie potrafią oddzielić swojego „ja” od matki, ojca czy rodzeństwa bądź od wszystkich tych osób. Istnieją również tacy, którzy uzależniają się od innych ludzi, np. partnerów. Wynika to z braku właściwych granic między własnym „ja” a „ja” innych osób. Życie takiej osoby upływa na spełnianiu oczekiwań innych bądź na przekraczaniu cudzych granic. Łatwo poddaje się ona presji bądź wytwarza ją w stosunku do innych. 

Osoby, które nie wytworzyły odrębnego „ja”, mogą czuć się nadmiernie odpowiedzialne za emocje innych oraz starać się robić wszystko, by ich samopoczucie było jak najlepsze, nawet kosztem samych siebie. Z drugiej jednak strony mogą również oczekiwać, że inni będą czuć się odpowiedzialni za ich nastrój oraz zawsze będą gotowi, by ich wspierać, uspokajać, poprawiać humor itd. Takie osoby mają problem z wzięciem odpowiedzialności za swój dobrostan i/lub z przyznaniem innym prawa do samodzielnego dbania o siebie.

Może się też zdarzyć, że młody dorosły odcina się od rodziny bez wyraźnego powodu i nadmiernie koncentruje się na ochronie swojego „ja”. Takie osoby zamykają się emocjonalnie na bliskich, sprzeciwiają się spełnianiu jakichkolwiek ich próśb, a nawet okazują im brak akceptacji. 

Wszystkie wyżej opisane zachowania, zarówno te związane z nadmierną bliskością, jak i nadmierną potrzebą autonomii mogą być pogłębione u dzieci adopcyjnych z uwagi na ich wczesne przeżycia oraz związane z nimi problemy w obszarze przywiązania.

W przypadku rodzin adopcyjnych dochodzą w tej kwestii dodatkowe wyzwania związane z tym, że w rodzinach, w których dzieci pojawiły się w sposób biologiczny, podobieństwa między dziećmi a rodzicami uznawane są za coś oczywistego. Tymczasem w rodzinach adopcyjnych w pewnym momencie temat różnic nabiera głębszego znaczenia. Na pewnym etapie życia dziecko zaczyna rozumieć, że jego rodzina, a zwłaszcza sposób jej powstania i to, co się z tym wiąże, jest inna niż większość rodzin jego rówieśników. Czasem dostrzega też wyraźne różnice w wyglądzie fizycznym. Zdarza się, że to rodzice zwracają uwagę na te różnice oraz że wywołują w nich one różnorodne emocje.

Chcę być podobny do moich rodziców

W rodzinach biologicznych często zdarza się, że dzieci, zwłaszcza jeśli przechodzą intensywny okres przemian, deklarują, że nie chcą być takie, jak ich rodzice. Oczywiście, czasem wynika to z faktycznego negatywnego sposobu funkcjonowania rodziców, jednak bardzo często jest to sposób szukania i zaznaczenia własnej odrębności.

W przypadku dzieci i nastolatków adopcyjnych może pojawić się zaś silna potrzeba bycia podobnym do swoich rodziców. Wszelkie przejawy tych podobieństw dają im większe poczucie przynależności do rodziny. Warto otwarcie rozmawiać ze swoim nastolatkiem o tym, że to jacy jesteśmy jest związane z genetyką, ale i z otoczeniem i środowiskiem, w którym żyjemy. Wielu współczesnych badaczy mówi nawet o dominującej roli środowiska. Oznacza to, że dziecko adopcyjne po latach spędzonych z rodzicami adopcyjnymi w wielu kwestiach zacznie się do nich upodabniać, mimo innego potencjału genetycznego. Dziecko obserwuje bowiem styl życia rodziców, ich poglądy, zainteresowania, sposoby reagowania na różne sytuacje. Dobrym przykładem są tu pary, które nie są przecież genetycznie spokrewnione, a często po długim okresie wspólnego życia stają się do siebie podobne. Wspólne spędzanie czasu, budowanie systemu rodzinnego, rozwiązywanie codziennych problemów, posiadanie wspólnego kręgu bliskich osób – to wszystko ma wpływ na proces upodabniania się do siebie.

Oto wypowiedzi rodziców adopcyjnych:

Niektórzy mówią, że nasza adoptowana córka to wykapany tata, inni, że jest podobna do mnie. Myślę, że jeśli ktoś nie wie o adopcji, zawsze będzie szukał tych podobieństw. Poza tym ludzie obserwują się nawzajem i uczą poprzez naśladowanie. 

Podobieństwa dają dzieciom adopcyjnym poczucie ciągłości i bezpieczeństwa. Młody człowiek, który słyszy, że jest w czymś podobny do swoich rodziców adopcyjnych, otrzymuje pewnego rodzaju narzędzia do budowania i wzmacniania więzi.

Różnimy się – to naturalne

Większość dorastających osób chce się odróżniać od rodziców oraz od innych ludzi. Niezależność staje się bardzo ważna. Jednak jak wspomniałam wcześniej, kwestia ta może być dużo bardziej delikatna w przypadku rodzin adopcyjnych. Bywa, że adoptowany nastolatek dostrzega wyraźne różnice między sobą a rodzicami i budzi to w nim poczucie żalu, nieprzyjemnej odmienności i niechcianej odrębności.

W pewnym momencie nasza córka zaczęła intensywnie komentować swój wzrost. Żaliła się, że ja i jej siostra, moja biologiczna córka, jesteśmy niskie, a ona wysoka. Na początku twierdziła, że chodzi jej tylko o to, że nie możemy wymieniać się ubraniami. Jednak z czasem zauważyłam, że jest to głębsza kwestia. Po jakimś czasie córka zaczęła zastanawiać się, jaki wzrost mają jej rodzice biologiczni. Pewnego dnia powiedziała: „Chciałabym być do kogoś podobna”.

Spostrzeżenie, że jest się innym od rodziców adopcyjnych może negatywnie wpływać na poczucie własnej wartości adoptowanego nastolatka. Może również sprawić, że zacznie on myśleć o adopcji w sposób negatywny. Jeszcze trudniejszym doświadczeniem bywa zauważenie różnic, których źródło leży w genetyce i doświadczonych traumach. Zaliczyć tu można zaburzenia przywiązania, FASD, ograniczenia fizyczne i intelektualne, objawy traumy i zaniedbań. Nastolatek może czuć się gorszy, jeśli okaże się, że gdyby dorastał w swojej rodzinie biologicznej, znalazłby się w środowisku zagrożonym wykluczeniem społecznym. Często młody człowiek dostrzega duży rozdźwięk między otoczeniem, z jakiego odszedł, a tym, do którego trafił. Te spostrzeżenia mogą komplikować proces formowania się jego tożsamości. Młody człowiek traci orientację w tym, kim właściwie jest. 

Z całą pewnością adoptowany nastolatek znajdujący się w takiej sytuacji potrzebuje wsparcia w zakresie wykształcenia pozytywnego podejścia do swojej odmienności oraz wzmocnienia poczucia przynależności do rodziny. 

Niekiedy wsparcia w akceptacji tych różnic potrzebują również rodzice adopcyjni. Decydując się na adopcję, powinni oni zdawać sobie sprawę z różnic między rodzicielstwem biologicznym a adopcyjnym, jednak w toku wspólnego życia może się zdarzyć, że odkryją różnice, które trudniej będzie im zaakceptować. 

To zupełnie naturalne, że kiedy dzieci są małe, rodzice starają się angażować je w swoje zainteresowania, działania, ulubione aktywności oraz przekazywać im ważne dla siebie wartości. Gdy dzieci dorastają, często decydują się pójść w tych obszarach własnymi ścieżkami. Rodzice chcący spędzać więcej czasu z dorastającymi dziećmi, często robią to poprzez angażowanie się w zainteresowania dziecka. Jeśli dziecko nie chce podzielać ich pasji, powinni zaakceptować, że jest to obecnie ich własna przestrzeń, w której nie muszą towarzyszyć im dzieci.

W rodzinach biologicznych często zdarza się, że dziecko jest podobne temperamentalnie i osobowościowo do jednego z rodziców. Łatwiej jest nam akceptować różnice oraz przyjąć, że nawet w obrębie rodziny różnimy się od siebie. Na tę kwestię bardziej wyczuleni zdają się być rodzice adopcyjni. To bardzo ważne, aby włożyli oni pracę w akceptację różnic oraz poradzili sobie z własnymi rozczarowaniami. W przeciwnym razie ich tłumiony ból może negatywnie wpłynąć na dziecko. Będzie ono czuło, że nie jest takie, jak powinno i nie potrafi zadowolić swoich bliskich. Jego narastające poczucie obcości i osamotnienia może przełożyć się na poważne problemy emocjonalne. Rolą rodzica jest zaakceptowanie, że dziecko ma prawo być inne, a jego cechy i historia życia składają się na jego unikalną tożsamość. Zadaniem rodziców (adopcyjnych i biologicznych) jest wspieranie dziecka w odkrywaniu własnych dróg, a nie upodabnianie go na siłę do nich samych.

Jak wesprzeć dziecko w akceptowaniu różnic oraz w budowaniu poczucia przynależności?

Rodzice mają wiele możliwości, by pomóc dziecku zaakceptować różnice między nim a adopcyjną rodziną oraz by poczuło się przynależne, chciane i kochane:

  • Rozmawiaj z dzieckiem o podobieństwach i różnicach w ujęciu ogólnym. Dobrze jest wskazywać, że jako ludzie możemy być w niektórych obszarach podobni, a w innych odmienni. Dotyczy to rodzin biologicznych, adopcyjnych, zastępczych oraz grup przyjaciół, znajomych, współpracowników itd.
  • Podkreślaj podobieństwa, jakie widzisz między nastolatkiem a tobą, jego drugim rodzicem, dziadkami itd.
  • Pokazuj dziecku, że akceptujesz je takim, jakie jest - wraz z występującymi między wami podobieństwami i różnicami.
  • Nie unikaj rozmów o tym, w czym nastolatek może być podobny do swojej rodziny biologicznej. Jednocześnie staraj się zauważać, czy nie ma on negatywnych przekonań na swój temat i czy nie czuje się gorszy. Pomóż mu poradzić sobie z tymi przekonaniami i zmienić je na lepsze. 
  • Rozmawiaj otwarcie z dzieckiem o tym, co dla niego znaczy być adoptowanym. Nie zaprzeczaj jego uczuciom, gdy dzieli się z tobą tym, co w tym obszarze jest dla niego trudne.
  • Zachowaj postawę, w której dajesz przestrzeń każdemu członkowi rodziny na bycie sobą oraz bycie częścią całości. Pozytywny przekaz w tej kwestii można dawać w prozaicznych sytuacjach. Możesz zrobić wspólnie z dzieckiem zakupy, podczas których każdy włoży do koszyka to, co lubi najbardziej. Możecie ugotować jedną potrawę i rozdzielić ją na kilka części, które każdy doprawi tak, jak ma ochotę. Możecie zrobić popołudnie z muzyką, podczas którego każdy kolejno włączy swoje ulubione piosenki. W ten sposób pokażesz dziecku, że nawet będąc razem, można pozostać sobą.
  • Okazuj otwartość względem dziecka. Interesuj się tym, jakie ma upodobania, co je cieszy, co interesuje, a co wzbudza lęk czy niechęć.
  • Pomóż dziecku budować poczucie własnej wartości poprzez okazywanie mu miłości, akceptacji oraz wspieranie go w każdym momencie jego życia.

To naturalne, że dorastające osoby chcą oddzielić się od swoich rodziców i wyróżniać się. Jednak wśród adopcyjnych nastolatków ta kwestia może budzić więcej trudnych i skomplikowanych emocji. W rodzinie adopcyjnej podobieństwa nie są bowiem tak oczywiste i usankcjonowane genetycznie jak w przypadku rodzin biologicznych. Adopcyjni nastolatkowie potrzebują dużego poczucia bezpieczeństwa i bycia akceptowanymi przez bliskich, by swobodnie eksplorować życie i jego możliwości oraz szukać własnych dróg.

Autorka jest absolwentką studiów podyplomowych na kierunku Pedagogika Opiekuńczo-Wychowawcza oraz studiów Nauki o Rodzinie o specjalności Poradnictwo i Terapia Rodziny i Małżeństwa.  

 

Bibliografia:

D’Andrea A., Czas oczekiwania. Jak przeżywają oczekiwanie na adopcję: dziecko, para małżeńska, profesjonaliści?, Rzeszów 2010.

Leśnikowska-Jaros A., Sokołowska A., Rodzina adopcyjna dorasta, Inkubator Włączenia Społecznego 2023.