Play Therapy jako metoda terapeutyczna (cz. 5)
Ewelina Prędka-Pawlun
W artykule skupiam się na opisie relacji terapeutycznej, jej celach, sposobach nawiązania kontaktu z dzieckiem. Dowiemy się, jak rozwijać relację zorientowaną na wspomaganie wolności, bezpieczeństwa i samokontroli oraz jak spostrzegać niewerbalne formy wyrazu dziecka, odzwierciedlać werbalne treści oraz uczucia w terapii zabawą. Zostaną opisane podstawowe wymiary relacji nawiązujące do wrażliwego rozumienia przez terapeutę dynamiki świata dziecka, jak również jego ekspresji emocjonalnej.
Następnie można zapoznać się z opisem przypadku dziecka reagującego lękowo w pokoju zabaw oraz metodami pracy w takiej sytuacji. Poznamy nowe przykładowe ćwiczenia pomagające dzieciom regulować emocje, budować lepsze relacje z innymi oraz spojrzeć w głąb siebie. Ważnym przesłaniem tego artykułu jest dostrzeganie przez terapeutów, że rozwój dziecka dokonuje się powoli i nie należy na nie naciskać, ponaglać go i pospieszać. Terapia zabawą to czas i miejsce tylko dla dziecka, gdzie rozwój dokonuje się w sposób naturalny, bez udziału sił z zewnątrz, to szczególna relacja.
Cele relacji
Istotną kwestią jest to, że terapeuta nie określa celów, jakie ma osiągnąć dziecko a jedynie definiuje cele w odniesieniu do wspomagania rozwoju relacji terapeutycznej z dzieckiem. Wśród nich wyróżnia się:
- stworzenie atmosfery bezpieczeństwa dla dziecka – poczuciu bezpieczeństwa sprzyja konsekwencja terapeuty; dziecko nie może czuć się bezpiecznie w relacji, która nie ma granic,
- ułatwienie dziecku podejmowania decyzji – możliwość wyboru zabawek czy sposobu zabawy, dokończenia opowiadania, wymyślenia historyjki dają okazję do podejmowania decyzji przez dziecko, co z kolei sprzyja kształtowaniu odpowiedzialności za siebie,
- zrozumienie i zaakceptowanie świata dziecka – ważne jest autentyczne zainteresowanie wszystkim, co dziecko postanawia zrobić; jest to także cierpliwość wobec tempa eksploracji dziecka oraz spojrzenie na rzeczy z perspektywy dziecka,
- zachęcanie dziecka do ekspresji emocji – w terapii zabawą uczucia nie podlegają ocenie; cokolwiek dziecko czuje, jest to akceptowane bez osądzania,
- stworzenie atmosfery przyzwolenia – istotne jest pozwalanie dziecku na dokonywanie wyborów, w takim zakresie dziecko powinno czuć swobodę,
- zapewnienie dziecku okazji do rozwijania poczucia kontroli – dzieci są odpowiedzialne za to, co robią dla siebie w pokoju zabaw; poczucie kontroli nad własnym środowiskiem pomaga dzieciom w rozwoju pozytywnej samooceny.
Nawiązanie kontaktu z dzieckiem
Na samym początku terapii kontakt z dzieckiem może być utrudniony przez doświadczane przez niego emocje. Może być ono wycofane, zagniewane lub oporne, jak również może odczuwać potrzebę obrony siebie. Proces nawiązywania kontaktu emocjonalnego z dzieckiem zaczyna się wtedy, gdy terapeuta po raz pierwszy znajdzie się w jego obecności.
Ze strony terapeuty mogą pojawić się następujące pytania i wątpliwości:
- Jakie to dziecko jest jako osoba? Czego to dziecko chce? Co ono czuje w tej chwili? Jak to dziecko mnie postrzega? Czego potrzebuje ode mnie?
- Ze strony dziecka mogą się pojawić w większości nowych doświadczeń i relacji następujące pytania:
- Czy jestem bezpieczny? Czy to bezpieczne miejsce? Co się tutaj ze mną stanie?
- Czy potrafię sobie poradzić? Czy umiem zrobić to, o co mnie prosi terapeuta? Czy będę znał odpowiedź na pytania? Co jeśli dokonam złego wyboru?
- Czy zostanę zaakceptowany? Czy mnie polubi terapeuta? Czy polubi to, co robię?
Budowanie relacji rozpoczyna się od tego, co dziecko widzi oraz spostrzega w terapeucie i zależy od wrażliwości terapeuty na to, co dziecko przeżywa w danej chwili oraz jak spostrzega swój świat. Nawiązanie kontaktu z dzieckiem oznacza reagowanie z życzliwością oraz delikatnością na sposób komunikowania swego Ja przez dziecko (Landreth, 2016, s.171). Jeśli kontakt zostanie w ten sposób nawiązany, wówczas może się rozwinąć relacja oparta na zaufaniu. Nawiązanie kontaktu z dzieckiem „może nastąpić tylko wtedy, gdy terapeuta podchodzi do terapii z pasją (...), z determinacją, aby pozostać na tej samej drodze, którą podąża dziecko, bez względu na wszystko” (Moustakas, 1981, s.11). Warto się zastanowić, czy pokój zabaw wygląda zachęcająco, czy elementy są kolorowe, czy w poczekalni wiszą obrazy, które spodobają się dzieciom, czy miejsce jest przyjazne. Najlepiej, aby terapeuta spojrzał na siebie i otoczenie oczami dziecka.
Rozwój relacji z dzieckiem zaczyna się już w momencie powitania np. w poczekalni, zadawanie pytań nie jest zalecanym sposobem rozpoczynania relacji z dzieckiem. Po krótkim przedstawieniu się terapeuta może powiedzieć dziecku krótko: „Możemy teraz pójść do pokoju zabaw. Twoi rodzice będą tu na ciebie czekać”. Nie jest to czas na pytania typu: „Czy chciałbyś pójść do pokoju zabaw?” lub „Ile masz lat? Do której szkoły chodzisz?”. Dziecko może różnie reagować, może być na początku sceptyczne albo żałować, że idzie do pokoju zabaw. Ponadto pytania powodują, że inicjatywa jest po stronie terapeuty. Obecność rodziców i innych obserwatorów może zakłócać reakcje dziecka. Deklaracja rodziców o pozostaniu w poczekalni uspokaja dziecko. W przypadku dziecka, które nie chce pójść do pokoju zabaw, reakcja terapeuty może być następująca: „Potrzebujesz więcej czasu na podjęcie decyzji. Wracam do mojego gabinetu. Możesz wybrać, czy chcesz spędzić tu jeszcze minutę, czy trzy minuty, zanim pójdziesz do pokoju zabaw? Co wybierasz?”. Możliwość wyboru warunkuje współpracę, ponieważ kontrola zostaje zwrócona dziecku (Landreth, 2016, s. 173). Jeśli po upływie wyznaczonego czasu dziecko dalej nie chce iść do pokoju zabaw, wówczas można poprosić rodzica, aby towarzyszył dziecku w drodze do tego pokoju lub ostatecznie rodzic może wejść i pozostać w środku. W miarę postępów sesji i ośmielania się dziecka terapeuta może wskazać rodzicowi odpowiedni moment na wyjście z pokoju. Trzeba jednak zauważyć, że im dłużej rodzic przebywa w pokoju zabaw, tym rozstanie jest trudniejsze zarówno dla rodzica, jak i dziecka. Rodzic powinien wyjść bez komentarza, aby nie potęgować reakcji dziecka.
Gdy dziecko znajdzie się w pokoju zabaw, może swobodnie decydować, czy chce wziąć udział w tym doświadczeniu, czy chce skorzystać z okazji do zmiany. O zmianie ma zadecydować dziecko, nie można go do tego zmusić. Dziecko może wybrać dzień, w którym ma odbyć się terapia lub jej miejsce.
Rozwijanie relacji w pokoju zabaw
Rozwijanie relacji powinno być związane ze wspomaganiem wolności, bezpieczeństwa i samokontroli dziecka. Ułożenie odpowiedniej relacji zaczyna się od zapoznania dziecka z doświadczeniem pokoju zabaw. Przyjazną atmosferę wprowadza terapeuta za pomocą tonu głosu i mimiki. Komunikacja werbalna powinna być w tym momencie ograniczona do minimum. Ważnym komunikatem wydanym przez terapeutę mogą być następujące słowa: „Oto nasz pokój zabaw. Jest to miejsce, gdzie możesz się bawić zabawkami na wiele sposobów, jakie mogą ci się spodobać”. Tu należy określić pewne granice wolności. Słowa wypowiedziane przez terapeutę: „na wiele sposobów”, w istocie komunikują ograniczenia nałożone na zachowanie. Dziecko może się bawić, podczas gdy w rzeczywistości może równie dobrze się nie bawić. Nie ma tu żadnego przymusu zabawy.
Po zaprezentowaniu pokoju zabaw terapeuta siada na krześle, komunikując w ten sposób dziecku gotowość do przekazania mu inicjatywy. Terapeuta pozostaje na swoim miejscu, dopóki dziecko nie zaprosi go do wejścia w jego przestrzeń lub do zabawy. Zajęcie tego samego miejsca na każdej sesji zapewnia dziecku poczucie bezpieczeństwa, które razem z przewidywalnością stanowią wymiar terapeutyczny. Pozycja siedząca terapeuty komunikuje także oddanie dziecku odpowiedzialności w przeciwieństwie do pozycji stojącej, która mogłaby prowadzić do górowania terapeuty nad dzieckiem. Ważne jest przy tym przekonanie o zdolności dziecka do konstruktywnego kierowania sobą oraz poprowadzenie terapii zabawą w kierunku, który wydaje się dziecku konieczny oraz umożliwi jego rozwój i osiągnięcie pewnego stopnia dojrzałości. Terapeuta oddaje dziecku inicjatywę we wszystkich sferach relacji. W warunkach minimalnej liczby granic dziecko doświadcza wolnego wyboru, czy chce się bawić, czy nie; czy rozmawiać i o czym rozmawiać, czy nie rozmawiać; czy włączyć terapeutę do zabawy, czy go z niej wykluczyć; czy bawić się szybko, czy wolno; czy zaakceptować, czy odrzucić terapeutę; czy zachowywać się głośno, czy cicho. Dokonywanie wyborów jest kluczowym elementem procesu terapeutycznego. Możliwość wyboru np. zabawki, nawet mało istotnego z punktu widzenia dorosłego, oznacza z kolei dla dziecka pewną kontrolę nad własnym życiem.
Terapeuta jako uczestnik w zabawie dziecka uważa, aby to ono utrzymało inicjatywę. Uczestnictwo polega na postępowaniu według wskazówek dziecka. To ono jest reżyserem i choreografem własnej zabawy i wszystko wynika w niej z jego decyzji. Terapeuta może zadawać pytania, proponować rozwiązania lub pozwalać na manipulowanie sobą w celu odegrania roli np. nauczyciela. Dzieci uczą się kierowania sobą i odpowiedzialności wtedy, gdy terapeuta nie zapewnia rozwiązań. Jest oczywiste, że postępowanie według wskazówek dziecka ma swoje granice. Terapeuta powinien być konsekwentny i przewidywalny w relacji terapeutycznej, natomiast pozwalanie dziecku na inicjatywę w relacji komunikuje szacunek terapeuty do dziecka.
Należy podkreślić, że zabawa jest naturalnym środkiem ekspresji dziecka i komunikacja werbalna nie zawsze jest potrzebna. Skuteczny terapeuta prowadzący terapię zabawą uważnie odbiera to, czego dziecko nie werbalizuje. Obserwuje to, czego doświadcza dziecko, czego pragnie, co czuje i myśli, nad czym się zastanawia, ale czego nie potrafi wyrazić słowami. Należy odbierać zarówno słuchowe, jak i wzrokowe komunikaty od dziecka. Najważniejsze komunikaty w relacji terapeutycznej mają charakter wzrokowy. Terapeuta nie usłyszy strachu na twarzy dziecka, może go spostrzec tylko za pomocą oczu. Dziecko może się bawić w milczeniu i jednocześnie wiele komunikować poprzez swoją zabawę. Dziecko może utrzymywać wobec terapeuty komfortowy dystans fizyczny oraz zbliżyć się do niego, kiedy poczuje się z tym dobrze lub gdy poczuje taką potrzebę. Ważne, aby ten wymiar relacji był respektowany przez terapeutów. Podążanie za dzieckiem po pokoju zabaw nie musi odbywać się fizycznie. Terapeuta może być aktywny bez opuszczania krzesła, przesuwając ciało do przodu na krawędzi krzesła, gdy dziecko oddała się, lub pochylając się z rękami skrzyżowanymi na nogach, aby być bliżej tego, co dziecko robi. Zainteresowanie i zaangażowanie jest komunikowane także wtedy, gdy terapeuta całym ciałem przesuwa się z jednego boku krzesła na drugi w miarę przemieszczania się dziecka po pokoju. To pozwala poczuć intensywność emocji dziecka, jego kreatywność. Jeśli terapeuta chce zmienić swój punkt obserwacji i przenieść krzesło, zawsze należy uprzedzić dziecko tak, aby się nie wystraszyło i nie zakłóciło to jego aktywności. Terapeuta śledzi działania dziecka i niewerbalne formy ekspresji zabawowej, reagując słowami na to, co widzi (Landreth, 2016, s. 182).
W terapii zabawą istotne jest także odzwierciedlanie treści werbalnej ekspresji dziecka, co pomaga terapeucie zanurzyć się w jego świecie. Terapeuta podsumowuje lub parafrazuje i odzwierciedla werbalną interakcję dziecka podczas sesji. Dzięki temu dziecko wie, że zostało wysłuchane, zrozumiane oraz zaakceptowane.
Niektórzy terapeuci dążą do przyspieszenia budowania relacji, niepotrzebnie zapewniając dziecko, że wszystko jest w porządku. W ten sposób uczucia dziecka mogą zostać zlekceważone. Akceptujący terapeuta nie ponagla dziecka do zabawy lub mówienia. Nasz mały pacjent musi sam o tym zdecydować. Należy wprowadzić atmosferę przyzwolenia, która w tym przypadku oznacza, że dziecko może zdecydować, czy chce się bawić, czy nie. Ponaglanie dziecka do zabawy lub mówienia lekceważy jego uczucia i pozbawia je możliwości podejmowania decyzji. Akceptujący terapeuta nie zadaje również pytań sondujących, które miałyby na celu włączyć dziecko w rozmowę. Dzięki temu dziecko może kierować rozmową tak samo jak zabawą. Co istotne, terapeuta emocjonalnie doświadcza dzielenia się chwilą z dzieckiem i odzwierciedla jego uczucia.
Podstawowe wymiary relacji
Wymiary relacji można sprowadzić do następujących czterech leczniczych komunikatów, które terapeuta zorientowany na dziecko stara się przekazywać przez cały proces terapii, nie tylko werbalnie, ale także za pomocą gestów. Są to (Landreth, 2016, s. 197-199):
- Jestem tutaj – terapeuta jest w pełni obecny fizycznie, umysłowo i emocjonalnie. Dąży do zmniejszenia dystansu między sobą a dzieckiem. Chce poruszać się swobodnie po świecie dziecka oraz współodczuwać z nim.
- Słyszę Cię – terapeuta chce słyszeć i widzieć dziecko w sposób pełny. Próbuje poznać dziecko swoimi zmysłami. Aby to osiągnąć, terapeuta musi mieć wystarczające poczucie własnego bezpieczeństwa, żeby pozwolić dziecku na oddzielenie się od niego.
- Rozumiem – terapeuta chce zrozumieć znaczenie doświadczeń i uczuć dziecka oraz dąży do tego, aby dziecko wiedziało, że terapeuta rozumie, co ono komunikuje, czuje, czego doświadcza i w co się bawi. Ważnym wymiarem w terapii jest komunikowanie dziecku tego rodzaju zrozumienia i akceptacji.
- Zależy mi – terapeuta przekazując dziecku trzy pierwsze komunikaty, uzyskuje zaufanie i nie jest postrzegany jako zagrożenie. Terapeuta pokazuje w ten sposób, że zależy mu na dziecku i chce, aby ono o tym wiedziało. Dzięki temu dziecko zaprasza terapeutę do swojego świata i uwalnia istniejący potencjał. Terapeuta nie tworzy niczego, wszelki dokonujący się rozwój w dziecku już w nim istniał dużo wcześniej.
Opis przypadku – dziecko lękliwe i oporne
Zastanówmy się, co zrobić, jeśli dziecko jest lękliwe i nic nie mówi, stoi na środku pokoju zabaw i nie wie co dalej zrobić? Terapeutycznym błędem jest założenie, że w tym przypadku nic się nie dzieje, tylko dlatego, że dziecko nie bawi się i nie mówi. Nie wysyła werbalnych sygnałów, ale to nie oznacza, że nic nie komunikuje. Zawsze znajdzie się coś w zachowaniu dziecka, na co terapeuta może zareagować.
Pięcioletnia Emilia weszła do pokoju zabaw na swoją pierwszą sesję i nie wypowiedziała żadnego słowa. Była bardzo nieśmiała i zalękniona, nie była pewna, co może zrobić lub czego się od niej oczekuje. Emilia stała i patrzyła na terapeutę, a następnie na zabawki ułożone na półce. W tym momencie terapeuta obserwował zachowanie dziewczynki i dał swój komentarz: „patrzysz na zabawki”. Dziecko dalej milczało, następnie patrzyło na lustro obserwacyjne, przez które spoglądało na siebie. Terapeuta komentował dalej: „tu możesz się bawić każdą zabawką, która ci się tylko podoba”. Dziewczynka nie reagowała, następnie bawiła się dziurką zrobioną w swoim sweterku. Terapeuta komentował: „masz coś tam na sweterku, wygląda na to, że sweterek ma małą dziurkę, gdzie ona mogła się zrobić...”. Emilia odpowiedziała: „w przedszkolu”. Reakcje terapeuty na niewerbalne komunikaty dziewczynki pozwoliły jej się rozluźnić, a komentarze terapeuty spowodowały, że w końcu włączyła się werbalnie w interakcję. Dziewczynka komunikowała się już na początku za pomocą oczu, twarzy i rąk. Błędem terapeuty byłoby milczenie, które zwiększyłoby u dziecka poczucie niepewności i trudności, ponieważ w tym konkretnym przypadku dziewczynka nie mówiła z powodu lęku lub poczucia skrępowania w pokoju zabaw.
Przykładowe zabawy
W tym miejscu proponuję ćwiczenia i zabawy, które mają na celu pomóc dzieciom pobudzić i odkrywać zmysły oraz wpływać pozytywnie na działanie układu nerwowego, co w konsekwencji poprawia zdolność do regulowania emocji. Jeśli dziecko angażuje się w potrzebny mu rodzaj ruchu, jest w stanie łatwiej budować relacje z innymi i skoncentrować się na otoczeniu.
Ćwiczenie 1. „Wywiad z ciałem”
Ta zabawa pozwala na budowanie relacji z ciałem, pomagając dziecku nauczyć się wsłuchiwać w swoje ciało i pracować nad zaspokojeniem jego potrzeb.
- Materiały: zabawkowy mikrofon.
- Przebieg:
- Rodzic lub terapeuta przekazuje dziecku, że zamierza przeprowadzić wywiad z jego ciałem, żeby dowiedzieć się, jak się czuje.
- Przykładowe pytania: „Cześć, panie Brzuchu, tu mama Antosia. Zastanawiam się, jak się dziś czujesz?”, „Czego potrzebujesz w tym momencie?”, „Czy mogę cię przytulić?”, „Z jaką częścią ciała mogę porozmawiać w następnej kolejności?”
- Zadawane pytania mogą być zabawne, zwracamy się do różnych części ciała dziecka, np. oczy, uszy, nos, usta, ramiona, nogi.
- Wskazówka: zawsze powinno się kierować mikrofon na różne części ciała, tak jakbyśmy rozmawiali z nimi bezpośrednio; można się postarać przeprowadzić wywiad śmiesznym, udawanym głosem.
Ćwiczenie 2. Jak to brzmi?
Celem tego ćwiczenia jest zachęcenie dziecka do skoncentrowania się na swoim słuchu. Taki eksperyment z oddziaływaniem dźwięków na ciało umożliwi lepsze zrozumienie tego, jak czuje się w środku. To ćwiczenie może także pomóc w ustaleniu, czy dziecko ma problemy z mizofonią – nadwrażliwością na dźwięki lub nietolerancją niektórych sygnałów.
- Przebieg:
- Na początku rodzic lub terapeuta komunikuje dziecku, że teraz wykonają wspólnie eksperyment dźwiękowy, żeby zobaczyć, jak jego ciało reaguje na różne dźwięki.
- Ćwiczenie to można wykonać w domu albo podczas spaceru przy dobrej pogodzie.
- W trakcie zabawy odkrywamy razem dźwięki takich przedmiotów lub zjawisk jak np.:
- zmywarka
- pralka
- woda płynąca z kranu
- otwierana szafka
- śpiewający ptak
4. Na koniec poprośmy dziecko, aby spisało swoje obserwacje w tabelce poniżej.
- Wskazówka: można dodać do zabawy element zgadywanki np. dziecko może zamknąć oczy i spróbować odgadnąć konkretny dźwięk.
Podsumowanie
Rozwój relacji między dzieckiem i terapeutą jest podstawą skutecznej terapii zabawą. Ten rozwój jest wspomagany przez reagowanie na komunikaty dziecka wyrażające jego Ja w procesie zabawy i zależy od intensywnego rozumienia przez terapeutę dynamiki świata dziecka. Zwraca się uwagę również na ekspresję emocjonalną w relacji. Gdy dziecko zaczyna się czuć bezpiecznie z terapeutą, zaczyna wyrażać i odkrywać emocjonalnie istotne doświadczenia. Terapeuta nie wymusza rozwoju relacji, nie przyspiesza go ani nie wywołuje. Czeka na rozwój. Dziecko ma czas i należy uszanować gotowość lub jej brak do zabawy lub rozmowy. Doświadczanie swobody i przyzwolenia na kierowanie własną zabawą sprzyja rozwojowi samodyscypliny i wytrwałości. Kierowanie działaniem, wybór aktywności oraz poleganie na własnej skuteczności wpływają na kształtowanie samodzielności.
Autorka jest psychologiem, terapeutą skoncentrowanym na rozwiązaniach, trenerem technik pamięciowych dla dzieci i młodzieży, terapeutą metodą EEGBiofeedback, certyfikowanym diagnostą ADOS-2.
Bibliografia:
Axline V.M., Play Therapy, New York 1991.
Carmichael K. D., Play therapy: An introduction. Glenview, IL: Prentice Hall, 2006.
Danylchuk, Lynette S. , Connors, Kevin J., Handbook of Play Therapy, Nowy York 2015.
Gil E., The Healing Power of Play. New York 1991.
Landreth G.L., Terapia zabawą, Wyd. UJ, Kraków 2016.
LaVigne M., Play Therapy, Wyd. Mamania, Warszawa 2023.
Moustakas C. E., Relationship play therapy, Lanham 1997.
O’Connor K.J., Schaefer C.E., Handbook of play therapy. New York 1983.
Pedro-Carroll J., Reddy L., A preventive play intervention to foster children’s resilience in the aftermath of divorce, [w:] Empirically based play interventions for children, L. Reddy, T. Files-Hall, & C. Schaefer, Washington 2005.