Historia życia adoptowanego dziecka
Katarzyna Kwiatkowska
Mając za sobą doświadczenie wychowywania się w rodzinie biologicznej, zwykle nie zastanawiamy się nad tym, w jaki sposób fakt znajomości własnej historii wpływa na nasze życie. Oczywiście nie pamiętamy jego pierwszych lat, jednak na co dzień żyjemy wśród osób, które stanowią nieocenione źródło wiedzy w tym zakresie. Trudno jest nam wyobrazić sobie, jak to jest nie znać ważnej części swojej historii.
Kiedy dzieci adopcyjne zaczynają zastanawiać się nad historią swojego życia, często zdają sobie sprawę z tego, że o wielu ważnych kwestiach niewiele wiedzą.
Białe plamy
Istnienie białych i czarnych plam nieodłącznie wiąże się z życiem adopcyjnych dzieci. Białe plamy to obszary życia dziecka, do których nie ma ono dostępu. Są to obszary niewiedzy dotyczące informacji i wspomnień z wczesnych lat życia, których nikt nie jest w stanie dziecku uzupełnić. Białe plamy szczególnie dotkliwe stają się w okresie nastoletnim, gdy młodemu człowiekowi przestają wystarczać szczątkowe informacje na własny temat. Zwykle potrzebuje wówczas szczegółowej wiedzy o swoim życiu, aby móc ją zintegrować z tym, jak postrzega samego siebie i jaki swój obraz zbudował na przestrzeni lat. Jest to bardzo ważne z punktu widzenia rozwoju tożsamości.
Białe plamy utrudniają znalezienie odpowiedzi na niezwykle istotne na tym etapie pytania: jak teraz wygląda życie moich rodziców biologicznych? Czy w ogóle jeszcze żyją? Jak poznali się moi rodzice? Jak wyglądała ich relacja? Czy chcieli mieć dziecko, czy może moje pojawienie się ich zaskoczyło? Dlaczego nie poradzili sobie z wychowaniem mnie? Czy mieli inne dzieci? Jeśli tak, to jak wyglądają, gdzie mieszkają i jakie są? Białe plamy utrudniają zrozumienie własnej historii rodzinnej i tego, jaki miała ona wpływ na to, kim się jest. Jeśli okazuje się, że rodzice biologiczni nie żyją, dziecko musi uporać się ze świadomością, że dotarcie do tych informacji może być bardzo trudne lub nawet niemożliwe. Kierowane potrzebą kształtowania własnej tożsamości, co bez podstawowych wiadomości na swój temat jest trudnym zadaniem, młode osoby często starają się znaleźć informacje na temat swojej rodziny na portalach społecznościowych. Wiąże się to z dużym ryzykiem, ponieważ trudno przewidzieć, na jakie informacje dziecko natrafi.
Zadaniem rodziców adopcyjnych jest wspieranie dziecka i towarzyszenie mu podczas tego rodzaju poszukiwań. Oczywiście nie zawsze jest to możliwe, ponieważ nastolatki często chcą podejmować takie działania samodzielnie. Mogą obawiać się o to, że zranią uczucia rodziców adopcyjnych. Bardzo ważne jest więc okazywanie dziecku swojej otwartości na jego historię i zrozumienia dla jego potrzeby poznania własnych korzeni.
Czarne plamy
Czarne plamy to trudne do przyjęcia informacje, które dziecko posiada lub odkrywa na temat swojej rodziny biologicznej, siebie i minionych wydarzeń. Często występujące w życiu dziecka adopcyjnego czarne plamy to: nadużywanie przez rodziców biologicznych substancji psychoaktywnych, przemoc w domu rodzinnym, choroby psychiczne członków rodziny i związane z nimi zachowania, pobyt rodzica w zakładzie karnym. Czarne plamy mogą sprawić, że dziecko będzie czuło się osamotnione, inne i odosobnione w swoich przeżyciach. Zdaje sobie ono sprawę z tego, że wczesne wspomnienia jego rówieśników są na ogół zupełnie odmienne. Nie musieli oni martwić się o to, czy rodzice prawidłowo się nimi zaopiekują. Poczucie bezpieczeństwa, zaspokojenie wszystkich potrzeb oraz pewność, że jest się kochanym były naturalną częścią ich wczesnego dzieciństwa. Ta świadomość może budzić u dziecka adopcyjnego zazdrość, wstyd, złość, smutek, poczucie winy, a nawet rozpacz.
Postawy rodziców
Przyjmuje się, że wszystkie dzieci adopcyjne pragną poznać swoje korzenie. Forma tego poznania jest jednak sprawą niezwykle indywidualną. Zależy m.in. od temperamentu dziecka, jego osobowości, charakteru, historii życia, ale i relacji, jaką ma z rodzicami adopcyjnymi. To, jak dziecko podchodzi do tematu poznania własnych korzeni, zależy bowiem również od tego, czy rodzice adopcyjni stwarzają na to przestrzeń i czy w ogóle rozumieją i akceptują specyfikę adopcji.
Rodzice adopcyjni, którzy nie chcą, aby dziecko szukało informacji na temat swojej historii, mogą doświadczać różnorodnych emocji, gdy nadchodzi ten etap. Mogą czuć lęk, zazdrość, rozczarowanie, żal, niechęć, złość, niepokój, oburzenie, bezradność. Niektórzy rodzice czują w takiej sytuacji lęk przed odrzuceniem:
Okres dojrzewania u mojej córki przebiega dość gwałtownie. Choć staramy się nie tracić kontaktu i nadal tworzyć kochającą się rodzinę, często dochodzi do sprzeczek i konfliktów. Kiedy więc usłyszałam, że córka znalazła na portalu społecznościowym swoją biologiczną matkę, poczułam duży lęk. Przede wszystkim o to, że odrzuci mnie, ponieważ łatwo jest idealizować nieobecną matkę, która na co dzień nie musi troszczyć się o naukę, zdrowie, sen czy bezpieczeństwo swojego dziecka.
Inni rodzice mogą obawiać się tego, jak poznawanie informacji na temat rodziny biologicznej wpłynie na stan emocjonalny dziecka. Często boją się, że nie poradzi sobie ono z trudnymi informacjami bądź nawet, że poznanie ich będzie dla niego traumatyczne. Niektórzy obawiają się, że trudne informacje wpłyną na funkcjonowanie dziecka – jego bieżące zachowanie, a nawet na przyszłość:
Bardzo bałam się tego, że kiedy mój syn usłyszy, że jego ojciec wiele lat spędził w zakładach karnych w związku z licznymi przestępstwami, będzie miał coś w rodzaju poczucia, że jest z góry skazany na podzielenie jego losu. W czasie dzieciństwa i dorastania synowi zdarzało się „łobuzować”. Zawsze jednak udawało nam się przepracowywać te sytuacje.
Jeszcze inni rodzice obawiają się, że kiedy ich dziecko pozna szczegółowe informacje na swój temat lub nawiąże kontakt z członkami swojej rodziny biologicznej, udaremni to trud, jaki włożyli w budowanie więzi w ich rodzinie. Mogą bać się, że dziecko skłoni się ku biologicznym członkom rodziny i relacje w rodzinie adopcyjnej ulegną osłabieniu.
Uzupełnianie informacji w praktyce
Autorki poradnika Rodzina adopcyjna dorasta twierdzą, że udzielenie dziecku trudnej informacji o jego przeszłości niesie ze sobą mniejsze ryzyko niż brak jej udzielania. Wszędzie tam, gdzie istnieją tajemnica i niewiedza, pojawia się miejsce na fantazje. Młodzi, adoptowani ludzie, którzy nie posiadają rzetelnych informacji na temat historii swojego życia, często fantazjują o tym, co było, ale również o przyszłości. Fantazje te pozwalają im wypełnić pustkę i zachować nadzieję. Choć takie wyobrażenia wydają się odgrywać pozytywną rolę, niosą również ryzyko. Opóźniają bowiem moment ukształtowania tożsamości w oparciu o rzeczywistość oraz zaakceptowanie swojej historii. Bez tej akceptacji trudno iść przez życie z odwagą i poczuciem własnej wartości.
Ważnym zadaniem rozwojowym, przed którym stoją adopcyjne nastolatki, jest zintegrowanie wszystkich informacji na swój temat, także tych bolesnych i niełatwych. „Efektem końcowym” powinno być poczucie wewnętrznej spójności i umiejętność opowiadania o sobie i swoim życiu. Chodzi tu nie tylko o rozmowę z innymi, ale również o „wewnętrzną opowieść”, jaka toczy się w środku człowieka.
- Zadaniem rodziców adopcyjnych jest praca nad pozytywnym nastawieniem do rodziców biologicznych. W rzeczywistości postawę tę należy zacząć budować jeszcze przed adopcją. Nie chodzi tu o siłowe tłumienie negatywnych emocji, ponieważ zwykle jest to odczuwane przez dzieci. O rodzicach biologicznych warto myśleć jako o osobach, które z różnych powodów nie były w stanie odpowiednio zadbać o potrzeby dziecka, m.in. z powodu choroby, uzależnień czy niedojrzałości.
- W trakcie prowadzonych przez młodego człowieka poszukiwań oraz rozmów o jego przeszłości bardzo ważna jest akceptacja wszystkich jego emocji. Emocje te muszą wybrzmieć, aby mogło nadejść ukojenie i wewnętrzny spokój. Bezpieczna relacja tworzy się, gdy dziecko ma poczucie, że może przyjść z każdą swoją emocją i zawsze zostanie zaakceptowane. Dobrze jest więc mówić: Masz prawo czuć wściekłość, kiedy myślisz o tym, jak wyglądały pierwsze lata twojego życia. Słyszę też, że czujesz zazdrość o to, że nie miałeś tak łatwo, jak większość twoich rówieśników.
- Wielu rodziców adopcyjnych zastanawia się, w jaki sposób mówić o rodzicach biologicznych. Mają wątpliwości, czy oskarżać ich i obwiniać, czy jednak bronić i usprawiedliwiać. Tymczasem komunikaty powinny być neutralne i skupione na faktach. Koncentrowanie się na interpretowaniu zachowań rodziców biologicznych powinno ustąpić skupieniu się na emocjach dziecka. Rodzice adopcyjni powinni obserwować i pytać o to, co dzieje się we wnętrzu dziecka i temu towarzyszyć.
- Przekaz rodziców adopcyjnych zawsze powinien być dostosowany do wieku i przyjętego sposobu porozumiewania się w rodzinie. Dzięki temu temat adopcji będzie traktowany jako coś naturalnego.
Okres dojrzewania to czas, w którym intensywnie kształtuje się tożsamość. Dziecko jest ciekawe informacji na swój temat oraz potrafi je analizować. Z całą pewnością w tym właśnie czasie powinny mu być one przekazywane. Nikt nie potrafi jednak określić dokładnego momentu, w którym rodzice adopcyjni powinni zacząć szerzej dzielić się swoją wiedzą w tej kwestii. Ich rolą nie jest jednak bezrefleksyjne przekazywanie jej, lecz bycie towarzyszami na drodze kształtowania się tożsamości dziecka.
Autorka jest absolwentką podyplomowych studiów na kierunku Pedagogika Opiekuńczo-Wychowawcza oraz studiów Nauki o Rodzinie o specjalności Poradnictwo i Terapia Rodziny i Małżeństwa.
Bibliografia:
Leśnikowska-Jaros A., Sokołowska A., Rodzina adopcyjna dorasta, Inkubator Włączenia Społecznego 2023.
Modlibowska M., Odczarować adopcję. Przewodnik dla tych, którzy chcą odnaleźć swoje dziecko i zostać rodzicami, Warszawa 2020.