„Perspektywa (dla) dzieci i młodzieży. Stan realizacji praw dziecka w Polsce” – wybrane aspekty badania

„Perspektywa (dla) dzieci i młodzieży. Stan realizacji praw dziecka w Polsce” – wybrane aspekty badania

Agata Jabłonowska-Turkiewicz

Prawa dziecka są kluczowe dla rozwoju potencjału młodego pokolenia. Jesienią 2024 roku na zlecenie Rzeczniczki Praw Dziecka – Moniki Horny-Cieślak zrealizowano badanie dotyczące tej tematyki. Oprócz rodziców, nauczycieli i wychowawców szkolnych w badaniu głos oddano również młodym ludziom. Wzięło w nim udział 1604 nastolatków w wieku 12-17 lat z 60 szkół (podstawowych i ponadpodstawowych) z różnych co do wielkości i liczby mieszkańców miast. 

Czy młodzi ludzie znają swoje prawa zapisane w Konwencji o prawach dziecka, najpowszechniej ratyfikowanym akcie prawnym na świecie? Czy znają je dorośli? W debatach publicznych niejednokrotnie pojawia się zarzut, że młodzież coraz częściej powołuje się na swoje prawa, zapominając o obowiązkach. Dorośli często wyrażają obawę, że rozwój praw dziecka może pozbawić ich środków do reakcji na niewłaściwe zachowania dzieci i młodzieży. Choć coraz rzadziej usłyszeć można powiedzenie, że „dzieci i ryby głosu nie mają”, to wciąż uważne wysłuchanie głosu młodzieży często sprawia dorosłym dyskomfort. Zaznaczmy w tym miejscu, że Prawa dziecka nie definiują idealnych warunków dzieciństwa, lecz wskazują minimalne standardy, do których zobowiązują się państwa. Prawa zawarte w Konwencji opierają się na trzech głównych filarach: ochronie (protection), zapewnieniu świadczeń (provision) oraz uczestnictwie (participacion). Wyznaczają one zakres zobowiązań państw w zakresie ochrony dzieci przed krzywdzeniem, zagwarantowania im dostępu do podstawowych usług – prawa do ochrony zdrowia, do odpowiedniego poziomu życia, do wypoczynku i czasu wolnego oraz umożliwiają wyrażanie opinii i uczestnictwo w podejmowaniu decyzji ich dotyczących. 

Słyszeliśmy, ale nie znamy

Z badania przeprowadzonego na zlecenie Rzeczniczki Praw Dziecka wynika, że zdecydowana większość nastolatków słyszała o prawach dziecka (91%), ale tylko nieliczni zadeklarowali, że je znają (12%). Wśród chłopców występuje wyższy odsetek osób, które o nich nie słyszały. Jako źródło pomocy w sytuacjach łamania ich praw nastolatkowie wskazują przede wszystkim rodziców (37%) oraz pedagogów i psychologów szkolnych (37%), w dalszej kolejności wskazują nauczycieli i wychowawców szkolnych, organy prawne czy inną osobę dorosłą godną zaufania. Tylko 1% ankietowanych na pytanie: Do kogo może zgłosić się osoba w Twoim wieku, gdy łamane są jej prawa? stwierdziło, że do nikogo, co wskazuje na przekonanie młodzieży, że w sytuacjach trudnych można/warto zwrócić się o pomoc do osób dorosłych. Ankietowana młodzież wyraża też chęć uczestnictwa w zajęciach na temat praw dziecka. Wielokrotnie pojawiają się opinie, że z tematem zapoznawani są tylko okazjonalnie, raz w roku, np. z okazji Międzynarodowego Dnia Praw Dziecka. 

Czy nastolatki czują się bezpiecznie?

 

Konwencja o prawach dziecka gwarantuje każdemu dziecku bezpieczeństwo i ochronę przed wszelkimi formami dyskryminacji (art. 2), przemocą, zaniedbaniem i innymi formami złego traktowania (art. 19) oraz naruszeniami jego prywatności. Ochrona dzieci nie powinna ograniczać się do zapobiegania zagrożeniom, ale także do właściwej reakcji, gdy dojdzie do naruszeń ich praw. Skuteczna ochrona dziecka sprawia, że czuje się ono bezpieczne – w środowisku rodzinnym, szkolnym, rówieśniczym. 

Z badania „Perspektywa (dla) dzieci i młodzieży” wynika, że tylko 64% ankietowanych czuje się bezpiecznie w szkole (odpowiedzi „zawsze lub prawie zawsze” i „często”), 29% ankietowanych udzieliło odpowiedzi, że „czasami” lub „rzadko” czują się bezpiecznie w szkole, 2% nigdy nie czuje się w niej bezpiecznie. Badanie nie wskazuje konkretnych przyczyn tej sytuacji. Czy uczniowie czują zagrożenie ze strony nauczycieli, boją się ich, nie mają do nich zaufania, nie czują z ich strony dostatecznego wsparcia? Czy brak poczucia bezpieczeństwa w szkole ma związek z rówieśnikami, z którymi spędzają w szkole wiele godzin i ze strony kolegów/koleżanek doświadczają przykrości/przemocy? Szkoły od lat są często warowniami nie do zdobycia nawet dla rodziców, którzy w sprawie swojego dziecka chcą skontaktować się z nauczycielem – wejście zabezpieczają kody, domofony, uczniowie posiadają identyfikatory – trudno więc upatrywać braku poczucia bezpieczeństwa uczniów w przekonaniu, że są zagrożeni wizytą kogoś z zewnątrz. 

W badaniu zadano ogólne pytanie o atmosferę panującą w szkole. I tak: 59% ankietowanych oceniło ją pozytywnie, natomiast pozostałe 40% uczniów stwierdziło, że w szkole dobra atmosfera panuje „czasami” (25%), „rzadko” (11%) albo „nigdy” (3%), z tym że gorzej atmosferę szkolną ocenili uczniowie szkół podstawowych niż ponadpodstawowych, gorzej też w szkole czują się dziewczynki niż chłopcy.

Decyzyjność i poważne traktowanie

 

Dzieci zwracają uwagę, że rodzice traktują ich zdanie poważnie (77% ankietowanych przyznało, że taka sytuacja ma miejsce „zawsze lub prawie zawsze” i „często”) i wspierają ich zainteresowania (81% ankietowanych przyznało, że ma to miejsce „zawsze lub prawie zawsze” i „często”.

Jeśli chodzi o środowisko szkolne – tylko połowa ankietowanych uczniów uważa, że ich zdanie nauczyciele traktują poważnie, blisko 30% uważa, że ma to miejsce „czasami”, 11% wskazuje, że taka sytuacja to „rzadkość”, a 5% uczniów uważa, że ich zdania nauczyciele nie traktują poważnie „nigdy”. W tym aspekcie występują też zauważalne różnice ze względu na płeć. Chłopcy częściej niż dziewczyny deklarują, że ich zdanie traktowane jest zawsze poważnie (21% vs 16%).

Ciekawe wydają się też odpowiedzi dzieci i młodzieży na pytanie, w jakich sprawach mogą samodzielnie decydować. I tak, 81% młodszych nastolatków (12-13 lat) twierdzi, że ma wpływ na to, jak się ubiera i jaką ma fryzurę, w grupie starszej nastolatków (16-17 lat) już 90% potwierdza, że samodzielnie decyduje, jak wygląda. Znacznie mniejszy wpływ ma młodzież na to, w jakich zajęciach pozalekcyjnych bierze udział, jak spędza wolny czas i z kim się spotyka. Widać to zwłaszcza w grupie nastolatków młodszych (12-13 lat), np. tylko 66% z nich potwierdziło swój wpływ na to, w jakich zajęciach poza szkołą bierze udział. 

Biorący udział w badaniu rodzice często podkreślali, że decyzyjność dziecka zależy od stopnia ryzyka, jaki się z tą decyzyjnością wiąże. Dorośli deklarują, że oponują, gdy skutki decyzji podjętej przez nastolatka mogłyby mieć nieodwracalne konsekwencje lub zagrażać jego zdrowiu lub życiu. To oczywiste. Trzynastolatkowi nikt raczej nie pozwoli na samodzielny wyjazd wakacyjny, choćby sam był przekonany, że jest już na to gotowy. Taka przygoda byłaby po prostu dla dziecka niebezpieczna. Ale czy samodzielny wybór zajęć pozalekcyjnych przez trzynastolatka wiąże się z jakimś ryzykiem? Czy odmowa uczęszczania np. na dodatkowe zajęcia z języków obcych/ sportowych czy innych należy do kategorii „zagrażające zdrowiu”? Raczej nie, a jednocześnie blisko 35% rodziców chce decydować za dziecko w tych sprawach. 

Lepiej przedstawia się sytuacja poczucia bezpieczeństwa w domu. 94% ankietowanych „zawsze” lub „często” czuje się w domu bezpiecznie, a tylko 1% młodzieży stwierdziło, że „nigdy” nie czuje się w domu bezpiecznie. Sytuacja wydaje się więc dobra – dom rodzinny dzieci postrzegają zasadniczo jako bezpieczny azyl, gdzie panuje dobra atmosfera.

Prawo do odpoczynku

 

Warto w tym miejscu odnieść się do innej kwestii, która była podjęta w omawianym badaniu, a mianowicie, jak w Polsce realizowane jest prawo dziecka do odpoczynku? Jak dzieci spędzają czas wolny i czy w ogóle mają poczucie, że mają czas na regenerację sił? Blisko połowa nastolatków stwierdziła, że nauka zajmuje im większość wolnego czasu. Tylko 1/3 ankietowanych stwierdziła, że taka sytuacja ma miejsce „rzadko” lub „nigdy”. Sprawa zajęć pozalekcyjnych/dodatkowych jest często dyskutowanym tematem w mediach. Łączy się również z kwestią korepetycji, na które masowo uczęszczają uczniowie, coraz częściej już nawet we wczesnych klasach szkoły podstawowej. W tym kontekście zadawane są pytania o efektywność szkoły w procesie nauczania, kwestie nierówności edukacyjnych czy finansowe. Może warto byłoby zadać pytanie prostsze – czy dzieci po wielogodzinnym pobycie w szkole mają siłę, aby z korzyścią dla siebie i swojego rozwoju uczestniczyć w kolejnych zajęciach? Cele korepetycji mogą być bardzo różne – od wsparcia dla ucznia, który nie radzi sobie z tempem nauki danego przedmiotu w szkole, poprzez chęć poprawy ocen, aż po doskonalenie wiedzy ponad podstawę programową. Bez względu na wszystko, każdy z tych celów powinien być równoważony szacunkiem do prawa dziecka do czasu wolnego. Decyzja o zapisaniu na korepetycje nie powinna zapadać wyłącznie z woli rodziców, ale raczej z potrzeby i inicjatywy dziecka. 

Przeciążanie dziecka nauką nie jest w Polsce zjawiskiem marginalnym. W omawianym badaniu blisko 30% dzieci uważa, że rodzice bądź opiekunowie stawiają przed nimi wymagania przekraczające ich możliwości. Niespełnienie oczekiwań rodziców w obszarze nauki dla uczniów wiąże się ze strachem – przed dalszymi konsekwencjami i różnymi formami karania, jakich mogą spodziewać się w domu. Może to być zakaz wychodzenia na spotkania towarzyskie, zakaz korzystania z Internetu lub agresja słowna. W badaniu mówią o tym nauczyciele i wychowawcy, których nie wiąże z rodzicami relacja lojalności, a którzy z ocenianiem uczniów mają codzienną styczność. 

Na koniec warto zauważyć, że przestrzeganie praw zapisanych w Konwencji o prawach dziecka nie powinno być warunkowane wypełnianiem przez dzieci obowiązków – szkolnych czy domowych. To zupełnie odrębne sprawy. Opinia, wprawdzie sporadyczna, pojawiająca się również wśród ankietowanych dorosłych w omawianym badaniu, że „prawa dziecka – tak, ale najpierw musi ono wywiązać się ze swoich obowiązków szkolnych” albo „najpierw musi się słuchać dorosłych, którzy wiedzą, co dla niego dobre, a potem domagać swoich praw” jest błędna. Nikomu nie przyszłoby chyba do głowy kwestionowanie praw człowieka i mówienie, że owszem, będą one respektowane pod warunkiem, że będziemy np. dobrymi pracownikami.  

Bibliografia:

Drabarek K., Makaruk K., Modzelewska M., Tymińska A., (2025), Perspektywa (dla) dzieci i młodzieży. Stan realizacji praw dziecka w Polsce, Biuro Rzecznika Praw Dziecka, Warszawa.