Koncepcja kontenerowania i metafor w TraumaPlay

Koncepcja kontenerowania i metafor w TraumaPlay

Ewelina Prędka-Pawlun

Jaka jest rola przestrzeni fizycznej w zdolności dziecka do przeciwstawienia się treściom traumy. W jaki sposób terapeuta staje się „kontenerem” i jak granice, wypowiadane lub fizyczne, zapewniają ochronę. Drugim ważnym aspektem jest omówienie metafory i środków ekspresji, za pomocą których terapeuta może uzyskać dostęp do traumatycznego świata przeżyć swojego pacjenta. Ze względu na to, że trauma jest przechowywana głównie w prawej półkuli w sposób wizualny i somatyczny, łatwiej pracować z nią poprzez ekspresyjne środki wyrazu i metaforę niż poprzez samą narrację językową. 

Koncepcja kontenerowania

Idea kontenerowania już od wielu lat jest ważną kwestią w dziedzinie terapii. Bion (1962) mówił o rodzicach jako „psychicznych pojemnikach” dla swoich dzieci. Założono wówczas, że taki metaforyczny pojemnik jest niezbędny dla zdrowego rozwoju dziecka. Jeśli małe dziecko doświadcza intensywnych wrażeń zmysłowych i emocjonalnych, które są najczęściej przytłaczające, rodzic pomaga sortować te doświadczenia, ma czas na ich asymilację i konsolidację. Rodzic może stać się takim „psychicznym pojemnikiem”. To, czy stanie się takim pojemnikiem, zależy od tego, czy lepiej radzi sobie z emocjami. Niektórzy rodzice okazują naturalną stabilność, poczucie bezpieczeństwa, co pozwala innym zwracać się do nich z trudnymi sprawami. Wiąże się to przede wszystkim z naturalnym rytmem wewnętrznym tej osoby, jej energią kinetyczną, tempem jej komunikacji i zdolnością do bycia obecnym (Goodyear-Brown, P., 2024, s. 87). Dzięki temu dziecko otrzymuje bardziej uporządkowane doświadczenie emocjonalne i nie pozostaje w stanie podwyższonego pobudzenia. Nie musi od samego początku mierzyć się z przerażającymi doświadczeniami. Bycie pojemnikiem oznacza również akceptację własnego bólu oraz własnej potrzeby oparcia. Od terapeuty wymaga się przede wszystkim tego, aby mieć również swoją bezpieczną przystań. Pierwszym krokiem będzie stworzenie dla rodziców dziecka bezpiecznego miejsca, co oznacza, że terapeuta staje się najpierw dla nich pojemnikiem. Zaczynamy od modelowania jakości komunikacji, słuchania lub opowiadania w relacji z rodzicami, a dopiero w kolejnym kroku z dzieckiem. 

Kontenerowanie może być namacalne. W terapii można się posłużyć fizycznymi pojemnikami, zwłaszcza jeśli dziecko jest młodsze. Takie pojemniki pobudzą wyobraźnię i dzięki nim dzieci będą w stanie wytworzyć w sobie poczucie opanowania przez zamknięcie trudnych treści w jakimś miejscu, jednocześnie nadając im solidne i widoczne granice. W takich pojemnikach dziecko może umieścić (Goodyear-Brown P., 2024, s. 106):

• obrazy wizualne, słowa lub doświadczenia fizyczne związane z traumatycznym wydarzeniem,

• wielkie emocje oraz uczucia, które mogą przerastać dziecko,

• zachowawcze pytania lub "przyznanie się" do wcześniej ujawnionych przerażających treści, 

• symbole sprawcy,

• konkretne przypadki traumatycznych doświadczeń.

Pojemniki na wielkie uczucia mieszczą ważne myśli i uczucia, dotyczące rzeczy, których dziecko doświadcza w domu. Jednocześnie nie ma obaw, że rodzice mogą zobaczyć te treści lub zranić uczucia. Rodzice wyrażają zgodę, że rzeczy, które trafiają do pudełka, pozostają tylko w posiadaniu dziecka i są prywatne. Można zastosować kolorowe karteczki, na których dziecko może zapisywać wszystko, co jego zdaniem powinno trafić do pudełka „wielkich uczuć”. Można wykorzystać różnorodne materiały plastyczne do dekorowania pojemników, np. piankowe znaki „stop”. Następnym ważnym krokiem po umieszczeniu w pudełku „wielkich uczuć” jest rozmowa z dzieckiem o sposobach, w jakie mogłoby użyć swojego głosu. Wszelkie pomysły dziecko umieszcza w pudełku, aby przygotować się do bezpośredniej rozmowy z rodzicami i swoich uczuciach. Wspólna sesja z rodzicami pozwala zrozumieć, jak reagować, gdy mały pacjent podejmie ryzyko „użycia swojego głosu”. Ważne, aby rodzice odzwierciedlili i potwierdzili jego uczucia.

Część pracy terapeutycznej, która polega na pomaganiu rodzinom w wyleczeniu się z traumy, jest nastawiona na zapewnienie bezpiecznej przestrzeni. Bezpieczeństwo będzie postrzegane w różny sposób przez różne osoby. W swojej pracy terapeutycznej można zaprojektować odpowiednie przestrzenie terapeutyczne, które obejmują opcje doświadczania wielkości i małości, ekspansywności i zamknięcia (Goodyear-Brown, P., 2024, s. 89). Istotne jest zapewnienie pacjentom odpowiedniej poczekalni z holem. Tam właśnie dokonuje się wybór wielkości i małości. Rodzice i dzieci mogą zdecydować się na różne czynności, np. dziecko bawi się samo przy stole, mama rozmawia przez telefon lub razem buduje klocki, dziecko znajduje się na kolanach mamy. Przebywają w różnej odległości od siebie. Wykorzystanie przez rodzica i dziecko przestrzeni w określony sposób daje nam cenne informacje i staje się częścią naszej wstępnej oceny tego, jak rodzic i dziecko funkcjonują razem. Obserwacja ich więzi, wzajemnej interakcji oraz komunikacji może stanowić źródło informacji o planie leczenia. Dziecko po traumatycznych przeżyciach może mieć potrzebę zamknięcia się w mniejszej, przytulnej, zamkniętej przestrzeni w większym pokoju, aby mogło siedzieć wewnątrz schronienia w pomieszczeniu, pozostając w kontakcie wzrokowym z rodzicem. Niektóre dzieci muszą się ukryć, aby dołączyć do grupy. Czasami ukrywanie się jest prostym komunikatem, że dziecko nie chce być widziane. Innym razem dziecko zaprasza nas do odszukania go. Może nawet wyrażać potrzebę bycia znalezionym. Prosta zabawa w chowanego może być odpowiedzią na głębokie pytania dzieci, które doznały traumy. Pytania, które pojawiają się w głowie dzieci to np.:

• „Odszedłem. Wycofałem się. Czy ktoś to zauważy?”.

• „Czy warto mnie znaleźć?”.

• „Jestem nieosiągalny. Czy można do mnie dotrzeć?”.

• „Czy komuś zależy na mnie na tyle, by po mnie przyjść?”.

• „Czy będziesz mnie szukać? Czy wykonasz ciężką pracę, aby mnie znaleźć?”.

Powyższe pytania należy właściwie zinterpretować, ponieważ mogą one wyrażać różne potrzeby dziecka, m.in. potrzebę bycia znalezionym, docenionym. Dzieci mogą wyrazić poprzez te pytania, że czuły się niewidoczne, zapomniane lub zaniedbane. 

Metafora i środki ekspresji 

 

Psychoterapia posługuje się metaforą, aby umożliwić rekonceptualizację doświadczeń w celu zmiany perspektywy oraz znalezienia równowagi emocjonalnej. Zanim jednak stanie się to możliwe, terapeuta musi poznać doświadczenie pacjenta. Przyjmuje na siebie rolę świadka traumy, aby objąć jego całokształt, a następnie pomóc pacjentowi w stworzeniu własnej symbolicznej reprezentacji wydarzenia traumatycznego przez odzwierciedlenie symbolicznego myślenia zaproponowanego przez terapeutę. Ważne jest jednak, aby zdawać sobie sprawę z ograniczeń tego typu terapii i związanych z nią niebezpieczeństw. 

Shinebourne i Smith (2010) traktują metafory w terapii pacjetów, którzy doświadczają wysokiego poziomu bólu jako „bezpieczny most”, pozwalający na wyrażenie uczuć niedających się wypowiedzieć w sposób dosłowny. Dla terapeuty najważniejsze jest dostrzeżenie momentu, gdy pacjent jest gotów, by przejść przez ten „most”. Terapeuta może sugerować metafory, jeśli widzi, że pacjent nie jest w stanie sam ich używać. Jednak metafory generowane przez pacjentów lepiej odpowiadają ich doświadczeniom. Pacjent może podchwycić i rozwinąć metaforę terapeuty, ale może też ją pominąć, jeśli nie odpowiada ona jego doznaniom.

Według Shinebourne i Smith (2010) metafory mogą ułatwić rekonceptualizację bólu. Nie ma na razie dowodów na to, że taka rekonceptualizacja może wpływać w dłuższej perspektywie na odczuwanie mniejszego bólu fizycznego. Również Gallagher (2013) i Stewart (2014) podkreślają, że sama w sobie metafora nie jest oczywiście w stanie złagodzić bólu fizycznego, co stanowi najbardziej pożądany cel, zarówno dla terapeuty, jak i dla pacjenta. Jednak, w przypadku traumy, ból odczuwany przez osoby, które doświadczyły traumy, zostaje złagodzony, gdy może być wyrażony i temu ma służyć terapia.

Trauma dotyka w sposób szczególny pojmowania własnej podmiotowości i poczucia własnego bezpieczeństwa, względnie zagrożenia. Symptomy psychologiczne mogą objawiać się jako Zespół Stresu Pourazowego (PTSD), który obejmuje natarczywe myśli, powtarzające się koszmary, obojętność emocjonalną, wzmożoną czujność i nadpobudliwość. Często pojawiają się lęk i depresja (Andreasen, 1985). Ponadto pojawia się dezorganizacja procesów kognitywnych i  wynikające z  traumy rozregulowanie afektywne, ktore często prowadzą do dysocjacji. Umożliwia to ochronę wewnętrznego Ja ofiary traumy przed obezwładniającym poczuciem kompletnej dezintegracji. Doświadczenie traumy niszczy istniejące struktury kognitywne i wywołuje negatywny afekt. Spójność narracji osoby, która doświadczyła traumy oraz jej zdolność do myślenia symbolicznego często ulegają przerwaniu (Stroińska/Cecchetto/Szymanski, 2014). Według Judith Herman (1992) osoba, która doświadczyła traumy, mówi o swoich przeżyciach zazwyczaj w formie prenarracji: „nie rozwija się ona i nie postępuje naprzód w czasie oraz nie ujawnia uczuć podmiotu lub jego interpretacji zdarzeń” (Herman 1992). Narracja traumy jest odbiciem epizodycznej pamięci wydarzeń, która opiera się na wrażeniach zmysłowych, w odróżnieniu od pamięci o wydarzeniach nietraumatycznych, opierającej się na narracji i przypisywaniu znaczeń (Anker, 2009). 

Niedająca się znieść natura wydarzenia traumatycznego znajduje odbicie w niemożności znalezienia słów, które mogłyby ją wyrazić. Rozbite Ja nie jest w stanie przyswoić sobie doświadczanych bodźców zmysłowych i wpleść ich w znaczącą narrację, która byłaby próbą zrozumienia tego, co się zdarzyło (Witney, 2012). To właśnie stanowi przyczynę braku koherentnej struktury narracji, fragmentaryczność, brak organizacji i konkretność opisu. W wyniku tego poznawczego ograniczenia, doświadczanego po przebytej traumy, narracje traumy to zazwyczaj faktograficzne opisy zdarzeń pozbawione symbolicznej reprezentacji towarzyszących im emocji (Krystal, 1988). Ta konkretność doświadczenia traumy uniemożliwia użycie metafory, pozostawiając pamięć o traumie jako przeżycie niezintegrowane i izolowane, niedające się włączyć do autonarracji. Dzieci, które mają trudne doświadczenia, nie są zdolne do użycia metafory w celu zintegrowania doświadczenia wewnętrznego, co z kolei wpływa na brak możliwości samorefleksji i samopoznania, utrudniając w ten sposób proces budowania nowej tożsamości (Borbely, 2004). Nieobecność metafor w narracjach doświadczeń traumatycznych jest również odbiciem procesu dysocjacji, czyli poczucia oddzielenia od własnych myśli, emocji, ciała lub otoczenia, często działające jako mechanizm obronny przed zbyt trudnymi przeżyciami. Wiąże się z blokadą kognitywną oraz z kłopotami z myśleniem abstrakcyjnym i regulacją stanu uczuć. Zdolność do myślenia symbolicznego ma zasadnicze znaczenie w  procesie kategoryzacji wspomnień o charakterze emocjonalnym oraz przesądza o możliwości komunikowania takich wspomnień (Modell, 2005). Nieobecność metafor często wskazuje na dysocjację emocjonalną, która charakteryzuje się oderwaniem od własnych emocji oraz polega na odseparowaniu uczuć od świadomości, co może objawiać się jako uczucie pustki, odrealnienia lub braku powiązania ze swoimi przeżyciami. Pamięci o traumie nie daje się łatwo włączyć czy przyswoić i narracyjnie wpleść w opowieść o własnym życiu. Osoby, które doświadczyły traumy, nie są w stanie mówić o niej w sposób symboliczny. Nie mogą nadać jej nowego znaczenia, nabrać głębszego zrozumienia traumy i wyrazić związanego z nią uczucia (Bornstein/Becker-Matero, 2011). 

Ćwiczenie – przecieranie ścieżki 

 

Ćwiczenie jest próbą skupienia się na wypracowaniu pożądanych wzorców zachowań zamiast na wyeliminowaniu tych, które przeszkadzają. Wiele rodzin zgłasza się na terapię z intencją wygaszenia negatywnych zachowań. Ta interwencja pomaga pacjentom zrozumieć, że zmiana następuje w miarę tworzenia się nowych ścieżek neuronowych i wzmacniania zachowań adaptacyjnych poprzez praktykę, a nie w wyniku dążenia do pozbycia się negatywnych wzorców.

1.  Prosimy dziecko, by przesunęło palcem wskazującym po piasku kinetycznym. Obserwujemy, jak piasek powoli wraca na swoje miejsce.

2.  Wyjaśniamy małemu pacjentowi, że mózg w pewnym sensie przypomina piasek lub wysoką trawę:

Jeśli przechodzimy po wysokiej trawie raz, źdźbła natychmiast odbiją się od ziemi i wrócą do poprzedniej pozycji. Jeśli jednak przejdziemy po niej wiele razy, trawa zacznie się kłaść, tworząc ścieżkę. To samo dzieje się w mózgu, gdy próbujemy nowych rzeczy: jeśli zrobimy coś tylko raz, jest mało prawdopodobne, że to zachowanie się utrwali. Ale jeśli ćwiczymy i powtarzamy, w mózgu tworzy się nowa ścieżka i możemy wtedy swobodnie wykorzystywać nową umiejętność. 

3.  Wyjaśniamy pacjentowi, że chcemy mu pomóc wyznaczyć pozytywny cel: odkryć, co może robić, zamiast skupiać się na tym, czego robić nie powinien. 

Dziecko prawdopodobnie postrzega swój cel w negatywnych kategoriach, na przykład czuje, że musi przestać kłamać. U dziecka, które doświadczyło zaniedbania lub przemocy, kłamstwo może mieć charakter adaptacyjny i wynikać z braku wiary w to, że inni zaspokoją jego potrzeby. W tym przypadku potencjalną ścieżką do wytyczenia i utrwalenia będzie podjęcie ryzyka powiedzenia prawdy. Zastanawiamy się wspólnie z dzieckiem i/lub opiekunem, jakie zachowania, myśli i strategie pomogą mu stworzyć nowe ścieżki lub wzmocnić obecne wzorce. 

Podsumowanie 

Podstawowe metody stosowane w modelu TraumaPlay pomagają w ustaleniu celów leczenia, jak również w realizacji głównego założenia, jakim jest podążanie za potrzebami dziecka. W niektórych przypadkach klinicyści muszą rozpocząć terapię od pracy z opiekunami nad zmianą sposobu postrzegania zachowań dziecka lub uzyskania głębszego wglądu w ich własne historie przywiązania, by mogli pomieścić emocje dziecka we własnych kontenerach (Goodyear-Brown, 2024). Czasami skuteczniejsza może okazać się pomoc w zrozumieniu mechanizmów reakcji na stres i ich wpływu na funkcjonowanie poszczególnych osób w systemie rodzinnym. W jeszcze innych przypadkach może zaistnieć potrzeba skupienia się na indywidualnej pracy z dzieckiem nad rozwijaniem umiejętności regulacji emocjonalnej, np. radzenia sobie ze złością. Istotnym aspektem całej terapii jest umożliwienie dziecku zaangażowania się w proces wyznaczania celów. Wspólne opracowanie planu uwzględniającego potrzeby dziecka i rodziny służy nie tylko wyznaczeniu drogi do celu, ale przede wszystkim zbudowaniu więzi i zaufania terapeutycznego.

 

Wybrana bibliografia:

Goodyear-Brown P., Trauma i terapia przez zabawę. Pomaganie dzieciom w zdrowieniu, Wyd. Difin, Warszawa, 2024.

Maciejewska-Mroczek E., Mrówcza zabawa. Współczesne zabawki a społeczne konstruowanie dziecka, Universitas, Kraków 2012.

Landreth G.L., Terapia zabawą, Wyd. UJ, Kraków 2016.

Ray, D.C., Lee, K.R., Meany-Walen, K.K., Carlson, S.E., Carnes-Holt, K.L., & Ware, J. N., Use of toys in child-centered play therapy. International Journal of Play Therapy, 22(1), 43–57, 2013.

Schwartz, R.C., & Sweezy, M., Internal family systems therapy. Guilford Publications, 2019.

Stiles, W.B., Barkham, M., Connell, J., & Mellor-Clark, J., Responsive regulation of treatment duration in routine practice in United Kingdom primary care settings: replication in a larger sample. Journal of Consulting and Clinical Psychology, 76(2), 298, 2008.

Stroińska M. (Hamilton) i Kate Szymanski (Long Island, NY), Metafora i trauma, tekst i dyskurs, 10, 2017.

 

Autorka jest psychologiem, terapeutą skoncentrowanym na rozwiązaniach, trenerem technik pamięciowych dla dzieci i młodzieży, terapeutą metodą EEG Biofeedback, diagnostą ADHD oraz certyfikowany diagnostą ADOS-2.