Dom jak pole minowe

Dom jak pole minowe

Katarzyna Kulesza

Toksyczne relacje rodzice–dzieci powodują, że dom zamiast dawać wytchnienie i poczucie bezpieczeństwa, staje się polem minowym. Nigdy nie wiadomo, jakie słowo, gest, zachowanie uruchomi kolejną awanturę, stanie się przyczynkiem do przemocy. Petra Dvořáková w książkach „Wrony” (2020) i „W rany” (2025) świetnie obrazuje toksyczne relacje, przemoc psychiczną i fizyczną w pozornie zwyczajnej rodzinie. 

Toksyczność relacji rodzic-dziecko

Rodzice tworzą dom dla swoich dzieci i dobrze, gdy jest to bezpieczna, pełna ciepła i miłości przestrzeń. Jednak nie zawsze tak się dzieje, nawet wtedy, gdy posiadanie potomstwa jest to świadomy wybór. Często nieuporządkowane relacje ze swoimi rodzicami, traumy międzypokoleniowe i schematy poznawcze powodują, że tworzą toksyczne relacje rodzicielskie. W takich sytuacjach potrzeby dziecka – także emocjonalne – są ignorowane, umniejszane albo podporządkowane potrzebom rodzica. Dziecko jest traktowane jak przedłużenie rodzica lub narzędzie do regulowania jego emocji. W takim postrzeganiu dziecko nie ma cech odrębnej istoty, nie jest autonomicznym bytem. 

Toksyczny rodzic to taki, który nadmiernie kontroluje, jest emocjonalnie niedostępny, nie szanuje granic swoich i dziecka, stosuje manipulacje i szantaż emocjonalny, krytykuje i deprecjonuje dziecko. Czasem jest to toksyczność ukryta, kiedy rodzic „poświęca się” dla dziecka i gdy ono dorasta, obarcza je odpowiedzialnością za swoje poświęcenie. 

Jakiego rodzaju zachowania stosują toksyczni rodzice? Najczęściej są to:

  • krytykowanie, zawstydzanie, umniejszanie potrzeb dziecka, 
  • nadmierna kontrola i ograniczanie autonomii,
  • manipulacja emocjonalna, np. wzbudzanie poczucia winy, wywieranie nadmiernej presji,
  • brak empatii i responsywności emocjonalnej (rodzic nie reaguje na sygnały i nie odpowiada na emocjonalne potrzeby dziecka), 
  • miłość warunkowa (rodzic uzależnia okazywanie miłości i wsparcia dziecku od spełniania swoich oczekiwań),
  • parentyfikacja (obarczanie dziecka odpowiedzialnością emocjonalną za rodzica, dziecko przyjmuje rolę dorosłego).

Literacki przykład toksycznych relacji rodzinnych 

Petra Dvořáková w swoich dwóch książkach „Wrony” (2020) i „W rany” (2025) przedstawiła świat rodziny, w której toksyczność rodziców, głównie matki, ma ogromny wpływ na dwie dziewczynki – 12-letnią Basię i jej starszą siostrę – Kasię. Autorka w bardzo czytelny sposób pokazała, czym przejawia się toksyczność relacji rodzice – córki. Z pozoru zwyczajna rodzina, na zewnątrz utrzymująca fasadę normalności, wewnątrz, za drzwiami domu, pełna napięcia, negatywnych emocji, strachu oraz przemocy psychicznej i fizycznej. Matka przejawia zachowania bierno-agresywne, jest manipulująca i kontrolująca, ojciec z kolei jest podporządkowany żonie, prawdopodobnie wychowywany przez wymagającą i despotyczną matkę (można to wywnioskować z drugiej części cyklu). 

W tym z pozoru zwyczajnym domu wychowują się dwie córki, które ze wszystkich sił starają się zasłużyć na miłość i uwagę rodziców. Przy czym wydaje się, że młodsza Basia – niczym piorunochron – skupia na sobie negatywne emocje matki, jest stale krytykowana, ośmieszana, zastraszana i w konsekwencji karana laniem przez ojca, ale zazwyczaj kary za przewinienia są wyznaczane przez matkę. Natomiast starsza córka Kasia jest nadmiernie faworyzowana i zawsze stawiana za wzór młodszej siostrze. To nieustanne deprecjonowanie Basi i porównywanie ze starszą siostrą powoduje, że młodsza córka pełni w tej rodzinie rolę kozła ofiarnego, który jest obarczany winą za wszystkie trudności i nieszczęścia. 

W obydwu książkach narracja jest tak prowadzona, że jako czytelnicy, możemy poznać perspektywę rodzica – matki, oraz dziecka – młodszej, a w kolejnej części starszej córki. Jest to zabieg, który pozwala doskonale oddać charakter relacji przemocowych w tej rodzinie, atmosferę pełną napięcia i przygniatającą negatywnymi emocjami. Toksyczna matka, która sama najprawdopodobniej doświadczyła przemocy psychicznej w dzieciństwie, postrzega siebie jako ofiarę, osobę, która poświęca się dla dobra córek, stara się wypełniać najlepiej jak potrafi obowiązki żony i matki, dba o porządek i respektowanie zasad – ale robi to w sposób przemocowy, oparty na schematach poznawczych wyniesionych ze swojego rodzinnego domu. W jej obrazie własnego „ja” wina zawsze leży na zewnątrz – to świat jest zły i ludzie wokół są nieżyczliwi, manipulujący, złośliwi, głupi. Nieprzepracowaną złość do świata, do matki, z którą od lat nie ma kontaktu, lokuje w swojej młodszej córce Basi, utalentowanej plastycznie córce, trochę niesfornej i buntującej się dziewczynce, która żyje w ciągłym napięciu i strachu. Doznawana przemoc psychiczna (nadmierne krytykowanie, zastraszanie, blokowanie naturalnych potrzeb i talentów, dewaluowanie, nieustanne porównywanie z „idealną” siostrą) i fizyczna (bicie, szturchanie, popychanie, policzkowanie) powoduje, że dziewczynka coraz bardziej zamyka się w sobie, ucieka w wyimaginowany świat wyobraźni, malowanie staje się dla niej odskocznią i ratunkiem. Bezsilność dziecka, które nie może liczyć na wsparcie ze strony najbliższych, bycie w stanie nieustannej czujności, konieczność ciągłego weryfikowania nastrojów matki i dopasowywania się do niespodziewanie zmieniającej się sytuacji w domu rodzinnym powoduje, że dziewczynka szuka pomocy na zewnątrz. Zamiast wsparcia i pomocy od wydawałoby się kompetentnych osób – pedagożek, dostaje komunikat, że rodzice czasem muszą stosować określony styl wychowawczy oparty na dyscyplinie, a zgłoszenie sprawy do opieki społecznej pociągnie za sobą straszne konsekwencje. W rezultacie zastraszona i obarczona poczuciem winy Basia jeszcze bardziej zamyka się w sobie i ukrywa ślady przemocy fizycznej. Przemocowi rodzice doprowadzają w konsekwencji do tego, że dziewczynka nie dźwiga obciążenia psychicznego i strach przed kolejnym przytłaczającym bólem prowadzi do tragicznej w skutkach decyzji. 

Odwrócenie ról 

W książce „W rany” opowieść o toksycznej matce jest kontynuowana. Tym razem autorka – Petra Dvořáková – skupia się na nieprzepracowanej żałobie i parentyfikacji emocjonalnej. W czytelny sposób pokazuje, jak bardzo niedojrzałość emocjonalna rodzica, szantaż i manipulacje wpływają negatywnie na dziecko. Z pewnej siebie i swoich talentów, dobrze uczącej się nastolatki, staje się zalęknioną, czujną i starającą się zasłużyć na miłość matki dziewczynką. W tej rodzinie kontrolująca i manipulująca matka traktuje swoją nastoletnią córkę jak przyjaciółkę „Kasiu, czy wciąż jesteśmy najlepszymi koleżankami, które nie mają przed sobą tajemnic?”. Zaburzone relacje pomiędzy matką a córką powodują, że dziecko musi pełnić rolę „dorosłej koleżanki i powierniczki matki”, do której nie jest emocjonalnie przygotowane. Musi dźwigać ciężar ponad swoje siły. Manipulacja polega na tym, że faworyzowana córka cieszy się, że matka traktuje ją wyjątkowo i traktuje to jak wyraz rodzicielskiej miłości i dumy. 

Parentyfikacja emocjonalna jest procesem, w którym chodzi przede wszystkim o zaspokojenie potrzeb emocjonalnych i społecznych rodzica, związanych szczególnie z poczuciem własnej wartości. Dziecko niejako zajmuje miejsce partnera życiowego, przyjaciela, powiernika, pocieszyciela albo rozjemcy w konfilktach. Sparentyfikowane dziecko nie ma możliwości, by być po prostu dzieckiem, nie ma przyzwolenia na beztroskę i zabawę, bo stara się spełniać nadmiarowe wymagania rodzica. Tymczasem ta „dorosłość” jest tylko pozorna, nie oznacza bowiem dojrzałości emocjonalnej. Dziecko niejako wtłaczana jest odpowiedzialność za emocje rodzica, za jego dobre samopoczucie. Granice są nieustannie przesuwane, a dziecko stara się zrobić wszystko, by dobrze wypaść w roli dorosłego, by zadowolić rodzica. Petra Dvorakova świetnie pokazuje cały proces, przedstawia codzienne życie, w którym każdy w rodzinie gra nie swoją rolę. Nie trudno się domyślić, że największe koszty emocjonalne ponosi w tej sytuacji dziecko. Nastoletnia Kasia zrobi wszystko, by nie czuć napięcia, które generuje toksyczna matka, bo nie wie, skąd ono wynika i jak sobie z tym poradzić. Tęskni za zmarłą siostrą, ale nie może o tym porozmawiać z rodzicami, ponieważ Basia jest postrzegana jako ta, która sprowadziła na rodzinę kłopoty, wstyd i upokorzenie. Niezabliźnione i przeniesione na obecne relacje zranienia matki powodują, że nienawiść do siebie zaczyna przelewać na faworyzowaną dotąd córkę – „zrozumiałam, że ona ma mnie gdzieś. Widzi tylko koniec swojego nosa, nic innego, a to, że kogoś krzywdzi, nie robi na niej żadnego wrażenia. (…) Bo jak może się czuć matka, która właśnie odkryła, że córka, dla której ona poświęca wszystko, ma ją za nic. (…) Od teraz będę już patrzeć na nią wyłącznie przez pryzmat tego, jaka bezduszność skrywa się za jej zachowaniem” (Dvořáková, 2025, s. 136).

Koszty wewnętrzne, jakie ponosi dziecko w relacji z toksycznym rodzicem są bardzo destrukcyjne i powodują cierpienie nie tylko w dzieciństwie, ale też w dorosłości. Stąd uważam obie książki Petry Dvořákovej za warte przeczytania i przemyślenia. Przez prosty zabieg – narrację w pierwszej osobie – z perspektywy matki i dwóch córek, poznajemy sposób funkcjonowania dorosłych i dzieci w tej z pozoru zwyczajnej, a jednak dysfunkcyjnej rodzinie. Nie potrzeba dużej wiedzy psychologicznej, by wyłapać błąd w myśleniu toksycznej matki, jakby patrzyła na świat przez popękaną szybę, a przez to obraz siebie, ludzi, świata jest zdeformowany. Można wyraźnie zobaczyć, że toksyczność zaczyna się w myśli, te pogłębiają negatywne emocje, a w konsekwencji prowadzą do krzywdzących, przemocowych zachowań.

Toksyczny rodzic – konsekwencje dla dziecka

Jednym z kluczowych obszarów, które ulegają zaburzeniu w toksycznej relacji rodzic – dziecko, jest system przywiązania. Dziecko wychowujące się w środowisku nieprzewidywalnym emocjonalnie uczy się, że bliskość wiąże się z lękiem lub bólem. W konsekwencji pojawiają się schematy poznawcze i mechanizmy, które pozwalają przetrwać i tworzą swoisty pancerz psychiczny. Dziecko rozwija pozabezpieczne style przywiązania, takie jak lękowy lub unikowy. W dorosłości te mechanizmy stają się przyczyną zaburzeń emocjonalnych i psychicznych, co negatywnie wpływa na codzienne funkcjonowanie i budowanie bliskich relacji. Toksyczni rodzice nie uczą dziecka prawidłowej regulacji emocji – albo są one stłumione, albo manifestują się z nadmierną intensywnością. Ponadto krytyczny głos rodzica z czasem, gdy dziecko dorasta, staje się częścią wewnętrznego dialogu.

Dzieci wychowywane przez toksycznych rodziców uczą się głównie jak przetrwać każdy dzień w dysfunkcyjnej rodzinie. Mogą prezentować różne zachowania i trudności. Jedne dzieci cierpią w milczeniu, co objawia się nadmiernym lękiem, obniżonym nastrojem, wycofaniem społecznym, niskim poczuciem własnej wartości. Inne reagują agresją, buntują się, mają trudności z przestrzeganiem norm i zasad. 

Ponadto, toksyczni rodzice powodują, że dziecko funkcjonuje w permanentnym stresie. Co może w konsekwencji przejawiać się trudnościami w szkole, w relacjach rówieśniczych oraz zaburzeniami w kształtowaniu tożsamości i autonomii, szczególnie w okresie nastoletnim. W dorosłości zaś takie dzieci zmagają się z trudnościami w relacjach interpersonalnych, mają zaburzone poczucie wartości, problem z wyznaczaniem granic i asertywnością oraz odczuwają silny lęk przed odrzuceniem lub bliskością.

Sparentyfikowane dzieci mogą zmagać się z perfekcjonizmem, nadmierną kontrolą, nieumiejętnością identyfikowania emocji, co za tym idzie – problemem z ich regulowaniem lub wyuczoną bezradnością. W dorosłym życiu często powielają znane sobie schematy, wchodząc w relacje oparte na nierówności i braku bezpieczeństwa emocjonalnego.

Ponadto problemy pojawiają się też w obszarze zdrowia psychicznego – często są to zaburzenia lękowe i depresyjne, oraz fizycznego – różnego rodzaju somatyzacje (w ciele gromadzą się napięcia, staje się nośnikiem niewypowiedzianych i zablokowanych emocji).

Czy z toksycznej relacji z rodzicem można się wyzwolić?

Proces zdrowienia nie jest łatwy i wymaga przede wszystkim uświadomienia sobie mechanizmów, które ukształtowały funkcjonowanie emocjonalne osoby – dziecka toksycznych rodziców. Istotna jest psychoedukacja, nauka stawiania granic oraz rozwijanie umiejętności i zdolności do regulowania emocji. Kluczowe jest profesjonalne wsparcie psychoterapeutyczne (terapia z nurtu poznawczo-behawioralnego, terapia schematów, psychoterapia psychodynamiczna). Dla wielu osób pomocne może okazać się wsparcie grupowe, które pozwala doświadczyć normalizacji własnych przeżyć. Kluczową rolę odgrywa kontakt z toksycznym rodzicem w dorosłości – czasem ograniczony lub warunkowy albo całkowite zerwanie relacji. Podstawowym czynnikiem zdrowienia jest uświadomienie sobie krzywd, jakie doznało się w dzieciństwie w relakcji z toksycznym rodzicem i zadbanie o swój dobrostan. W znaczący sposób pomaga przeświadczenie, że każdy ma prawo do ochrony własnego zdrowia psychicznego. I warto uświadomić sobie, że jako dzieci nie mieliśmy zasobów ani możliwości, by siebie obronić, ale jako dorośli mamy narzędzia, by poszukać pomocy i nie przenosić własnych zranień na bliskie osoby. Jako dorośli mamy wiedzę i narzędzia do tego, by dokonać wyboru, przepracować traumy przemocy i nie powielać toksycznych relacji z własnymi dziećmi. Bo nic, nawet doznane krzywdy i cierpienia, nie usprawiedliwia stosowanie przemocowych zachowań

Bibliografia:

Cambell S. (2022). Relacje, którą niszczą. Jak zerwać toksyczne więzy/więzi rodzinne i uzdrowić swoje życie. Sopot: GWP.

Czajka O. (2024). Relacje. Każdy potrzebuje więzi, żeby przetrwać. Gliwice: Sensus.

Dvořáková P. (2020). Wrony. Wołów: Wydawnictwo Stara Szkoła.

Dvořáková P. (2025). W rany. Wołów: Wydawnictwo Stara Szkoła.

Gibson, L.C. (2019). Dorosłe dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców. Warszawa: Czarna Owca.